Centra danych muszą spełniać cele klimatyczne. UE stawia ultimatum gigantom AI


Centra danych muszą spełniać cele klimatyczne. UE stawia ultimatum gigantom AI

Wyścig o dominację w sztucznej inteligencji nabiera tempa, ale Europa nie zamierza kopiować amerykańskiego modelu rozwoju za wszelką cenę. Bruksela wysyła właśnie wyraźny sygnał do największych firm technologicznych świata: jeśli chcą budować potężne centra danych dla AI na terenie Unii Europejskiej, muszą dostosować się do europejskich wymogów klimatycznych i energetycznych.

To oznacza nowe obowiązki dotyczące zużycia energii, wykorzystania odnawialnych źródeł, odzyskiwania ciepła odpadowego oraz większej przejrzystości działania. Dla takich firm jak Google, Microsoft, Meta czy Amazon może to być początek zupełnie nowej ery inwestycji w europejską infrastrukturę sztucznej inteligencji. Z drugiej strony nasze rodzime firmy będą miały trudniejsze warunki funkcjonowania i rozwoju niż konkurencja z USA, o chinach nie wspominając.

W Europie przyszłość sztucznej inteligencji będzie oceniana nie tylko przez pryzmat możliwości technologicznych, lecz także przez wpływ na energetykę, środowisko i infrastrukturę całego kontynentu.

Europa chce AI, ale na własnych zasadach

Komisarz UE ds. energii Dan Jørgensen nie pozostawił wątpliwości podczas rozmowy z Politico. Według niego firmy rozwijające sztuczną inteligencję są mile widziane w Europie, jednak muszą udowodnić, że ich działalność wspiera cele klimatyczne Unii.

W praktyce chodzi o odejście od zasilania centrów danych energią pochodzącą z paliw kopalnych oraz znacznie większe wykorzystanie źródeł odnawialnych i energetyki jądrowej. Komisja Europejska oczekuje również, że operatorzy serwerowni zaczną wykorzystywać ogromne ilości ciepła produkowanego przez tysiące procesorów obsługujących modele AI. Według Jørgensena potencjał jest ogromny. Już dziś odzysk części energii cieplnej generowanej przez europejskie centra danych pozwoliłby ogrzać miliony gospodarstw domowych.

Boom na AI zaczyna pochłaniać gigantyczne ilości energii

Rosnąca popularność sztucznej inteligencji wywołała bezprecedensowy wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową. Każdy nowy model językowy, generator obrazów czy system analityczny wymaga tysięcy układów graficznych pracujących przez całą dobę.

Prognozy przedstawione przez ekonomistów z Instytutu Kilońskiego pokazują skalę zjawiska. Do końca dekady centra danych w Unii Europejskiej mogą zużywać nawet 168 terawatogodzin energii rocznie. To poziom porównywalny z całkowitym rocznym zużyciem energii elektrycznej przez Polskę. Dla europejskich sieci energetycznych oznacza to ogromne wyzwanie. W wielu krajach pojawiają się już pytania o to, czy infrastruktura będzie w stanie obsłużyć kolejną falę inwestycji związanych z AI.

Irlandia pokazuje, jak wygląda problem

Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów jest Irlandia, która przez lata przyciągała największe firmy technologiczne świata. Obecnie centra danych odpowiadają tam za około 22 proc. całego zużycia energii elektrycznej. To jeden z najwyższych wskaźników na świecie.

Według raportu organizacji Beyond Fossil Fuels i Friends of the Earth Ireland gwałtowny rozwój serwerowni przełożył się również na wzrost kosztów energii dla mieszkańców. Analiza wskazuje, że między 2015 a 2023 rokiem dodatkowe obciążenia dla irlandzkich gospodarstw domowych sięgnęły setek milionów euro. To właśnie takich scenariuszy Bruksela chce uniknąć podczas budowy europejskiego ekosystemu AI.

Spór o atom blokuje nowe przepisy

Komisja Europejska pracuje obecnie nad systemem oceniania centrów danych pod względem ich wpływu na środowisko. Powstać ma specjalna etykieta zrównoważonego rozwoju obejmująca zużycie energii, wykorzystanie wody, udział czystych źródeł energii oraz odzysk ciepła. Projekt napotkał jednak poważne problemy.

Największe kontrowersje wywołało podejście do energetyki jądrowej. W pierwotnych założeniach za źródła czystej energii uznawano wyłącznie OZE. Taka definicja spotkała się z ostrą reakcją części państw członkowskich. Francja, Finlandia i grupa kolejnych krajów argumentują, że energia atomowa należy do najniżej emisyjnych źródeł energii i nie powinna być pomijana przy ocenie ekologiczności centrów danych. Spór jest na tyle poważny, że planowane wdrożenie systemu zostało opóźnione.

Bruksela nie wie, ile energii zużywa część branży

Problemem pozostaje także brak pełnych danych. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami centra danych mają obowiązek raportowania swojej efektywności energetycznej. Tymczasem tylko około 36 proc. podmiotów objętych tym wymogiem przekazało wymagane informacje. Dla Komisji Europejskiej jest to alarmujący sygnał. Trudno skutecznie regulować sektor, którego znacząca część nie dostarcza podstawowych danych dotyczących zużycia energii.

Jørgensen podkreśla, że większa przejrzystość leży również w interesie samych firm technologicznych. Dzięki temu mogłyby udowodnić, że nowoczesne centra danych mogą wspierać transformację energetyczną zamiast być wyłącznie kolejnym źródłem rosnącego zapotrzebowania na prąd.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Centra danych muszą spełniać cele klimatyczne. UE stawia ultimatum gigantom AI
 0