W ostatnich dniach na rynku pamięci RAM można zauważyć pewną stabilizację cen. Zarówno moduły DDR4, jak i DDR5 przestały drożeć tak gwałtownie jak wcześniej. Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak sygnał poprawy, jednak eksperci studzą optymizm. Ich zdaniem stabilizacja jest tymczasowa i nie oznacza końca problemów z dostępnością pamięci.
Analitycy zwracają uwagę, że obecne ruchy cenowe nie wynikają z nadwyżki produkcji ani poprawy łańcucha dostaw. Wręcz przeciwnie - producenci oraz dystrybutorzy próbują uporządkować zapasy i poprawić płynność finansową, co chwilowo wpływa na wyhamowanie wzrostów.
Stabilizacja cen wynika z presji na zapasy
Według informacji z rynku, dostawcy pamięci zaczęli sprzedawać część posiadanych zapasów, aby szybciej odzyskać gotówkę. Ma to związek m.in. z cyklem rozliczeniowym firm oraz przygotowaniami do kolejnych miesięcy, w których spodziewany jest ponowny wzrost zapotrzebowania.
W ostatnich dniach na rynku pamięci RAM można zauważyć pewną stabilizację cen. Zarówno moduły DDR4, jak i DDR5 przestały drożeć tak gwałtownie jak wcześniej.

Takie działania powodują krótkotrwałe obniżki lub zatrzymanie wzrostu cen, ale nie zmieniają długoterminowych prognoz. Specjaliści podkreślają, że nie jest to efekt trwałej poprawy sytuacji, lecz raczej techniczna korekta po wcześniejszych podwyżkach.
Rynek szykuje się na kolejne podwyżki
Choć obecnie ceny wydają się stabilne, wiele wskazuje na to, że rynek już uwzględnia przyszłe wzrosty. Szczególnie widoczne jest to w kontraktach hurtowych na pamięci DRAM, gdzie pojawiają się sygnały znaczących podwyżek cen w kolejnych kwartałach.
Jeśli te prognozy się potwierdzą, droższe staną się nie tylko specjalistyczne rozwiązania dla centrów danych, ale także standardowe moduły DDR4 i DDR5, z których korzystają zwykli użytkownicy komputerów. To oznacza, że obecny moment może być jedynie krótką przerwą przed następną falą wzrostów.
Rosnący popyt napędzany przez AI
Jednym z głównych powodów utrzymującej się presji na rynek pamięci jest dynamiczny rozwój infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją. Systemy AI wymagają ogromnych ilości zaawansowanych pamięci, takich jak DDR5, LPDDR5 czy HBM, co sprawia, że producenci koncentrują się właśnie na tych segmentach.
W efekcie dostępność pamięci dla rynku konsumenckiego schodzi na dalszy plan. Każdy kolejny kwartał przynosi większe zapotrzebowanie ze strony dużych firm technologicznych, co ogranicza możliwości stabilizacji cen dla zwykłych odbiorców.
Skutki dla rynku komputerów osobistych
Problemy z pamięcią RAM już teraz odbijają się na całej branży PC. Opóźnienia premier nowych urządzeń, ograniczona dostępność niektórych konfiguracji i wyższe ceny to zjawiska, które stają się coraz bardziej widoczne. Wiele produktów zależnych od DRAM musi mierzyć się z zakłóceniami w dostawach, co dodatkowo komplikuje sytuację producentów.
Choć chwilowe wyhamowanie cen może dawać nadzieję, eksperci nie mają złudzeń. Dopóki inwestycje w sztuczną inteligencję pozostają na tak wysokim poziomie, rynek pamięci będzie działał pod stałą presją, a realne obniżki cen dla konsumentów pozostają mało prawdopodobne.
Perspektywy na kolejne miesiące
W krótkim terminie ceny RAM mogą jeszcze przez jakiś czas utrzymywać się na względnie stabilnym poziomie. Długoterminowe prognozy są jednak ostrożne. Wiele wskazuje na to, że rok 2026 może przynieść kolejne podwyżki, szczególnie jeśli popyt ze strony sektora AI nadal będzie rósł w obecnym tempie.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Ceny pamięci RAM wyhamowują, ale rynek nie daje powodów do optymizmu