CEO Google: Ludzie wiedzą, że ich smartfony gromadzą dane

CEO Google: Ludzie wiedzą, że ich smartfony gromadzą dane

Firmy pokroju Google oraz Facebooka lubią gromadzić różne dane i nie powinno stanowić to dla nikogo większego zaskoczenia, a czy jest to właściwe, to już zupełnie inna kwestia. Z podobnego założenia wychodzi dyrektor generalny Google, Sundar Pichai, który uważa, że ludzie korzystający z mobilnego systemu Android doskonale zdają sobie sprawę z ilości gromadzonych przez popularną korporację informacji, a takową wiedzę uzyskują już w momencie akceptacji dostępnych regulaminów. Opinia CEO Google pojawiła się podczas wczorajszych zeznań przed członkami komisji amerykańskiego senatu - wśród pytań pojawiły się m.in. takie dotyczące prywatności, bezpieczeństwa oraz najpopularniejszego systemu Android. Pichai przyznał wprost, iż w przypadku usług Google mamy wybór, jakie dane są zbierane.

Dyrektor generalny Google podczas przesłuchania przed amerykańską komisją sądową przyznał, że użytkownicy korzystający z ich usług są świadomi gromadzenia przez jego firmę różnego rodzaju informacji.

CEO Google: Ludzie wiedzą, że ich smartfony gromadzą dane

Prawda jest jednak taka, że większość użytkowników nie czyta w pełni umów, które później akceptuje, przez co nie jest świadoma, do jakich danych ich urządzenia mogą uzyskać dostęp. Nawet Apple uważane przez wielu za bezpieczną platformę gromadzi różnego rodzaju informacje, wliczając w to naszą lokalizację i może przekazywać je stronom trzecim - tak przynajmniej ustaliło dochodzenie New York Times. Jeśli chodzi o Google, to tu linia obrony jest niemal identyczna jak w przypadku Facebooka, tzn. firma dostarcza użytkownikom narzędzia zapewniające kontrolę, więc to od nich zależy, czy z nich skorzystają. Przy okazji CEO Google stwierdził, że dla jego firmy ważną sprawą jest fakt, że osoby, które zapoznają się z umowami dotyczącymi Androida, w pełni je rozumieją.

„Właściwie przypominamy użytkownikom, aby zrobili kontrolę prywatności. W rzeczywistości w ciągu ostatnich 28 dni 160 milionów ludzi przejdzie do ustawień konta, gdzie mogą zobaczyć jakie informacje są w naszym posiadaniu — naprawdę im je pokazujemy. Zapewniamy w tym zakresie odpowiednią przejrzystość, wliczając w to przełączanie według kategorii, gdzie użytkownicy decydują, czy te dane gromadzimy, przechowujemy lub co istotniejsze, jeżeli postanowią zaprzestać dalszego wykorzystywania informacji, wówczas dokładamy wszelkich starań, by umożliwić im ich pobranie" - stwierdził Sundar Pichai. 160 mln użytkowników przytoczonych przez sternika amerykańskiego giganta to teoretycznie całkiem sporo, ale jeśli weźmiemy pod uwagę nawet miliard osób korzystających z rozwiązań Google na różnych urządzeniach, liczba ta nie robi już takiego wrażenia. Ponadto okazuje się, że przytoczona metoda dezaktywacji gromadzenia danych nie zawsze jest wystarczająca. Dlaczego? Otóż na początku bieżącego roku odkryto, iż Google śledzi naszą lokalizację pomimo dezaktywacji stosownych opcji.

Pokaż / Dodaj komentarze do: CEO Google: Ludzie wiedzą, że ich smartfony gromadzą dane

 0