W Parlamencie Europejskim rusza kolejny etap sporu o granice nadzoru cyfrowego. Na stole leży projekt przedłużenia obowiązywania tzw. Chat Control 1.0, czyli czasowego odstępstwa od zasad poufności komunikacji zapisanych w dyrektywie o prywatności i łączności elektronicznej. Regulacja pozwala firmom oferującym komunikatory analizować prywatne treści użytkowników pod kątem materiałów związanych z wykorzystywaniem dzieci.
Sprawozdawca Birgit Sippel zaproponowała, aby wyjątek obowiązywał do 3 kwietnia 2027 roku. Decyzja zapowiada intensywną debatę polityczną, ponieważ temat łączy bezpieczeństwo najmłodszych z fundamentalnymi prawami obywatelskimi.
Korekta kursu czy kosmetyka
W pierwszych reakcjach zwolennicy projektu wskazują na złagodzenie najbardziej drażliwych elementów. Z tekstu znikają zapisy o skanowaniu wiadomości tekstowych oraz o automatycznej analizie wcześniej nieznanych obrazów. Ten ruch bywa przedstawiany jako istotne zawężenie.
Rdzeń systemu pozostaje jednak taki sam. Projekt dopuszcza masowe porównywanie prywatnych plików z bazami znanych treści przy użyciu technologii haszowania. To właśnie ten mechanizm odpowiada za zdecydowaną większość zgłoszeń generowanych w ramach obecnego wyjątku.
Były eurodeputowany Patrick Breyer zwraca uwagę, że niemal wszystkie raporty pochodzą z jednego źródła – z praktyk stosowanych przez Metę. Firma już teraz ogranicza się do wykrywania materiałów znajdujących się w istniejących bazach. Po wejściu nowych przepisów takie działania nadal byłyby w pełni legalne.
Spór o skuteczność
Haszowanie przedstawiane jest jako metoda precyzyjna. Krytycy przywołują dane organów ścigania, które pokazują bardziej skomplikowany obraz. Technologia nie rozpoznaje kontekstu ani intencji użytkownika, a definicje bezprawności wykorzystywane przy tworzeniu baz wywodzą się w dużej mierze z systemu amerykańskiego.
Niemiecki Federalny Urząd Policji Kryminalnej informował, że znacząca część napływających zgłoszeń nie prowadzi do spraw karnych. Każdy alarm wymaga jednak analizy, dokumentacji i dalszej obsługi administracyjnej. Funkcjonariusze muszą oddzielać wartościowe tropy od dużej liczby przypadków, które nie przynoszą rezultatu procesowego.
W opinii przeciwników taka konstrukcja utrudnia skupienie się na zorganizowanych siatkach przestępczych i sytuacjach, w których ofiary potrzebują natychmiastowej pomocy.
Reakcja sprawców
Debata dotyczy także wpływu regulacji na zachowania przestępców. Wraz z popularyzacją szyfrowania end-to-end osoby dopuszczające się nadużyć przenoszą aktywność do miejsc trudniejszych do monitorowania. Statystyki przekazywane przez część państw wskazują na spadek liczby raportów trafiających do policji w ostatnich latach, mimo braku sygnałów o realnym zmniejszeniu skali problemu. W takiej sytuacji rośnie pytanie o sens utrzymywania rozwiązania opartego na szerokim filtrowaniu komunikacji.
Listy i obrazy
Projekt raportu przyjmuje rozróżnienie między tekstem a grafiką. Dla wielu ekspertów jest ono trudne do obrony. Oba przypadki polegają na przeglądaniu prywatnych materiałów bez indywidualnego podejrzenia wobec nadawcy czy odbiorcy. Krytycy podnoszą argument, że jeśli otwieranie każdej wiadomości pisemnej budzi sprzeciw natury konstytucyjnej, podobne wątpliwości pojawiają się przy analizie każdego zdjęcia. Zmienia się forma przekazu, ingerencja pozostaje.
Tymczasowość, która ciagle trwa
Dyrektywa o prywatności i łączności elektronicznej miała blokować uogólnione monitorowanie komunikacji. Chat Control 1.0 wprowadził wyjątek o ograniczonym czasie obowiązywania. Każde kolejne przedłużenie sprawia, że nadzwyczajny mechanizm zaczyna być postrzegany jako element stałego krajobrazu regulacyjnego.
W najbliższych dniach europosłowie będą mogli zgłaszać poprawki do projektu. Parlament ma prawo całkowicie odrzucić propozycję wydłużenia odstępstwa. Organizacje broniące praw cyfrowych zapowiadają mobilizację opinii publicznej i próbę wywarcia presji na decydentów.
Wynik głosowania pokaże, czy Unia Europejska zdecyduje się utrzymać obecny model nadzoru, czy też poszuka innych narzędzi walki z przestępstwami wobec dzieci.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Chat Control ma być przedłużone. UE nie zrezygnuje z czytania wiadomości