Chińczycy nie mieli dostępu do serwerów. Rząd USA wierzy Apple i Amazon

Chińczycy nie mieli dostępu do serwerów. Rząd USA wierzy Apple i Amazon

W ubiegłym tygodniu serwis Bloomberg podzielił się ze światem informacjami, z których wynikało, że chiński rząd umieszczał urządzenia szpiegujące w serwerach dostarczanych na zamówienie czołowych firm technologicznych jak Apple czy Amazon. Apple natychmiast wystosowało oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczają najnowszym informacjom, twierdząc, że Bloomberg miesza wydarzenia. Koncern przyznaje, że faktycznie w 2016 roku pracownicy odkryli zainfekowany chip na pojedynczym serwerze Super Micro w jednym z laboratoriów. Przeprowadzone w tej sprawie dochodzenie wykazało jednak, że był to przypadek i nie widać tu żadnego ataku na infrastrukturę firmy. Nie ma zatem podstaw by sądzić, że to jednostkowe, przypadkowe zdarzenie mogło przesądzać o zmasowanym ataku na amerykańskie firmy.

Czy Chińczycy faktycznie mieli dostęp do danych amerykańskich firm i agencji? Oficjalnie wszyscy zaprzeczają, a zwolennicy teorii spiskowych mają teraz o czym myśleć.

Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych wydał oświadczenie, w którym przyznają do zapoznania się z raportem opublikowanym przez magazyn Bloomberg. Raport ten wskazuje na zagrożenie, które pojawiło się na którymś etapie łańcucha dostaw. W oświadczeniu agencja podkreśla jednak, że na chwilę obecną nie ma żadnego powodu by nie wierzyć zapewnieniom firm jak Apple, Amazon oraz Supermicro, które zaprzeczają istnieniu miniaturowych układów szpiegujących. Według najnowszych informacji, miniaturowych rozmiarów chipy, których wielkość można porównać do ziarnka ryżu, znajdowały się na płytach głównych tworzonych przez tajwańsko-amerykańską firmę Supermicro. Płyty te były następnie wykorzystywane w serwerach amerykańskich firm. Te zamontowane dodatkowo układy miały rzekomo umożliwiać Chińczykom dostęp do informacji znajdujących się na tak spreparowanym sprzęcie.

"Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych jest świadom raportów mediach. Podobnie jak nasi zajmujący się bezpieczeństwem cybernetycznym  partnerzy w Wielkiej Brytanii, nie mamy na tę chwilę żadnych podstaw by wątpić w zapewnienia firm, których nazwy pojawiły się w opisywanej historii. Informacje i technologia komunikacyjna w łańcuchu dostaw jest kluczowa dla misji naszego wydziału i jesteśmy zobowiązani do zapewnienia bezpieczeństwa i integralności technologii, na której Amerykanie i inne kraje coraz bardziej polegają" - czytamy w oświadczeniu Amerykanów. Warto dodać, że Bloomberg cały czas utrzymuje swoje stanowisko.

Komentarze do: Chińczycy nie mieli dostępu do serwerów. Rząd USA wierzy Apple i Amazon