Chińska karta graficzna hitem sprzedaży. 30 tysięcy sztuk w dwa dni


Chińska karta graficzna hitem sprzedaży. 30 tysięcy sztuk w dwa dni

Rynek kart graficznych czasem potrafi być nieprzewidywalny. Nvidia i AMD dzielą między siebie niemal cały tort, a nowe firmy zazwyczaj znikają szybciej, niż zdążą zdobyć uwagę graczy. Tym razem wydarzyło się jednak coś zupełnie innego. Chiński producent Lisuan Tech właśnie udowodnił, że medialny szum i narodowa duma potrafią wygrać z suchymi benchmarkami.

Firma sprzedała ponad 30 tysięcy kart graficznych LX 7G100 w ciągu zaledwie 48 godzin od rozpoczęcia przedsprzedaży. Problem polega na tym, że wydajność układu okazała się wyraźnie słabsza od zapowiedzi producenta. Mimo to klienci rzucili się na nową konstrukcję jak na premierę najgorętszego RTX-a od Nvidii.

Miała walczyć z RTX 4060. Skończyło się na poziomie RTX 3060

Lisuan Tech od miesięcy reklamował model LX 7G100 jako bezpośredniego rywala dla Nvidia GeForce RTX 4060. Pierwsze niezależne testy szybko ostudziły jednak entuzjazm. W praktyce karta osiąga wyniki bliższe starszemu RTX 3060. Dla graczy oznacza to wydajność oddaloną o dwie generacje od najnowszych układów GeForce RTX 5060.

Największe zaskoczenie przyniosła jednak cena. LX 7G100 wyceniono w Chinach na równowartość około 485 dolarów. To poziom bardzo zbliżony do kart RTX 5060 Ti 16 GB, które oferują zauważalnie wyższą wydajność i bardziej dojrzały ekosystem sterowników.

Teoretycznie wszystko wskazywało na rynkową porażkę. Stało się odwrotnie.

Chińczycy rzucili się na nową markę

Ponad 30 tysięcy zamówień w przedsprzedaży przełożyło się na przychód przekraczający 14,5 miliona dolarów jeszcze przed oficjalną premierą urządzenia. Lisuan Tech błyskawicznie wskoczył na szóste miejsce wśród najpopularniejszych marek GPU na JD.com, jednym z największych sklepów technologicznych w Chinach. Firma znalazła się tuż za gigantami takimi jak ASUS, MSI czy Gigabyte. 

to ogromny sukces dla startupu istniejącego zaledwie od 2021 roku.

Wiele wskazuje na to, że konsumenci kupowali nie tylko samą kartę graficzną. Kupowali także symbol technologicznej niezależności Chin od amerykańskich gigantów.

Marketing zadziałał perfekcyjnie

Lisuan Tech bardzo świadomie kopiował strategię Nvidii. Firma przygotowała limitowaną wersję Founders Edition, dokładnie tak jak robi to Nvidia ze swoimi premierowymi GeForce’ami.

Powstało jedynie tysiąc egzemplarzy specjalnej wersji LX 7G100. Każda karta została indywidualnie ponumerowana i podpisana przez współzałożyciela firmy Xuana Yifanga.

W efekcie limitowana seria zniknęła niemal natychmiast po uruchomieniu sprzedaży. Producent już zapowiedział drugą partię Founders Edition, która ma trafić do klientów 18 czerwca.

Chińskie GPU staje się polityczne

Popularność LX 7G100 trudno oddzielić od napięć technologicznych między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. W ostatnich latach amerykańskie ograniczenia eksportowe mocno utrudniły dostęp chińskich firm do nowoczesnych układów AI i GPU. W efekcie Pekin coraz agresywniej wspiera rozwój krajowych producentów półprzewodników.

Lisuan Tech idealnie trafił w ten moment. Firma nie musi dziś oferować najlepszego GPU na rynku. Wystarczy, że daje klientom alternatywę wobec dominacji Nvidii i AMD, a njwyraźniej dla części kupujących to najwyraźniej wystarczający argument.

Startup z doświadczeniem z Doliny Krzemowej

Choć Lisuan Tech jest nową marką, za projektem stoją doświadczeni inżynierowie. Założyciele firmy wcześniej pracowali w legendarnym S3 Graphics, producencie układów graficznych dobrze znanym starszym entuzjastom PC.

W ciągu pięciu lat startup stworzył działający układ GPU produkowany w litografii 6 nm i zdolny do uruchamiania współczesnych gier ze Steama. Dla debiutanta to naprawdę mocny start. Firma nie zamierza też kończyć na jednym modelu. Już 18 czerwca mają zostać pokazane kolejne konstrukcje: LX Pro dla zastosowań inżynieryjnych oraz LX Ultra przeznaczony do przetwarzania chmurowego.

Nvidia może mieć nowy problem

Dziś LX 7G100 nie stanowi realnego zagrożenia dla high-endowych kart GeForce. Problem polega jednak na czymś innym. Lisuan Tech pokazał, że konsumenci są gotowi kupować krajowe GPU nawet wtedy, gdy oferują słabszy stosunek ceny do wydajności. Jeśli firma utrzyma tempo rozwoju, za kilka generacji sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Chińska karta graficzna hitem sprzedaży. 30 tysięcy sztuk w dwa dni
 0