Chiński producent laptopów oszukiwał na specyfikacji. System ukrywał prawdziwy procesor


Chiński producent laptopów oszukiwał na specyfikacji. System ukrywał prawdziwy procesor

Chuwi znalazło się w centrum poważnej afery po tym, jak wyszło na jaw, że część laptopów CoreBook X trafiała do klientów ze słabszym procesorem niż deklarowany w specyfikacji. Zamiast reklamowanego AMD Ryzen 5 7430U, użytkownicy mieli otrzymywać starszy i wyraźnie mniej wydajny Ryzen 5 5500U. Firma opublikowała właśnie przeprosiny i oferuje pełny zwrot pieniędzy, ale sprawa wygląda znacznie gorzej niż zwykła pomyłka produkcyjna.

Największe kontrowersje budzi fakt, że podmiana procesora nie wygląda na przypadek. Problem nie ograniczał się do samego montażu starszego układu. System Windows oraz popularne narzędzia diagnostyczne, takie jak CPU-Z i HWiNFO64, potrafiły rozpoznawać procesor tak, jakby był nowszym modelem. To oznacza, że w grę mogły wchodzić modyfikacje na poziomie firmware’u. Innymi słowy: użytkownik mógł przez długi czas nie wiedzieć, że kupił laptop ze słabszą specyfikacją. I właśnie dlatego tłumaczenie Chuwi o „błędzie produkcyjnym” brzmi dziś bardzo niewiarygodnie.

Największe kontrowersje budzi fakt, że podmiana procesora nie wygląda na przypadek.

Różnica w wydajności jest realna

Na papierze przeskok między Ryzen 5 7430U a Ryzen 5 5500U może zdawać się niewielki, ale w praktyce to konkretna strata. W zależności od zastosowania różnice w wydajności między tymi dwoma CPU przeważnie wynoszą ok. 10 proc., a w tym modelu sięgały nawet do 20 proc. Dla klienta, który płaci za konkretną konfigurację, to po prostu zakup niezgodny z ofertą.

Chuwi CoreBook X

Zwrot pieniędzy to za mało?

Chuwi proponuje pełny zwrot pieniędzy wszystkim poszkodowanym. Problem w tym, że to nie rozwiązuje całej sprawy. Klient traci czas, musi sam zweryfikować sprzęt, przejść procedurę kontaktu i zwrotu, a do tego zostaje z poczuciem, że producent próbował sprzedać mu coś innego, niż obiecywał. Wielu użytkowników może uznać, że bardziej uczciwa byłaby nie tylko możliwość zwrotu, ale też dodatkowa rekompensata.

Dla marki działającej w segmencie budżetowych laptopów to wyjątkowo bolesny cios. W tej półce cenowej specyfikacja jest kluczowa, a zaufanie do producenta bywa ważniejsze niż logo na obudowie. Po takiej aferze Chuwi może mieć poważny problem z odbudową wiarygodności.

Szersza akcja

Co więcej okazuje się, że nie tylko Chuwi stosuje takie nieuczciwe praktyki, bo praktycznie na tym samym złapano markę Ninkear w przypadku laptopa A15 Pro (szykujemy sotoswną aktualizację naszej recenzji), co sugerować może szerzej zakrojoną akcję producentów laptopów z Chin. To kolejny powód, by podchodzić do zakupów produktów mniej uznanych producentów z tego kraju z większą rezerwą.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Chiński producent laptopów oszukiwał na specyfikacji. System ukrywał prawdziwy procesor
 0