Właściciele popularnych chińskich SUV-ów Li Auto w Rosji mierzą się z nietypowym cyberatakiem. Przestępcy przejmują główne konta użytkowników, a następnie blokują dostęp do samochodów i żądają pieniędzy za jego przywrócenie. W niektórych przypadkach pojazdy nie chcą się uruchomić, nie działają ekrany, a kierowcy tracą możliwość sterowania podstawowymi funkcjami. Według dostępnych informacji poszkodowanych są już co najmniej dziesiątki osób.
O sprawie informuje rosyjski portal Autonews, powołując się między innymi na przedstawicieli Sinomach Auto, oficjalnego dystrybutora Li Auto w Rosji. Firma potwierdziła, że doszło do kradzieży kont użytkowników. Problem jest poważny, ponieważ główne konto pełni w tych samochodach rolę cyfrowego klucza. Za pośrednictwem aplikacji właściciel może uruchamiać pojazd i obsługiwać wiele jego funkcji.
Według Aleksandra Rasskazowa, współzałożyciela rosyjskiego klubu właścicieli Li Auto, przestępcy kontaktują się z poszkodowanymi i proponują odsprzedanie przejętego konta. Jeden z kierowców usłyszał żądanie zapłaty 45 tys. rubli (około 2100 PLN). Rasskazow dodał, że do 3 listopada 2026 roku co najmniej 20 właścicieli samochodów Li Auto w Rosji padło ofiarą przestępców. Dokładna liczba nie została jeszcze ustalona. „W obecnej sytuacji możemy jedynie zalecić poszkodowanym kierowcom, aby nie płacili okupu, lecz zgłosili sprawę na policję” – dodał.
„Najwyraźniej oszuści przeszukują numery VIN w ujawnionych bazach danych ubezpieczycieli i w ten sposób docierają do właścicieli. Fizyczne chińskie karty SIM, dostęp do przejętych danych i negocjatorzy – nie da się zbudować takiego łańcucha w pojedynkę” – powiedział Rasskazov w wywiadzie dla Autonews.
Jeden z kierowców, do którego dotarł Autonews, nie od razu zdał sobie sprawę, że jego samochód został zhakowany. Powiedział, że nie mógł od razu uruchomić samochodu – nie reagował na klucz Bluetooth, a potem w ogóle nie chciał ruszyć. Co więcej, żaden z ekranów wewnętrznych nie działał.
„Mogłem prowadzić z fizycznym kluczykiem. Kiedy wyjechałem z parkingu podziemnego i połączenie internetowe wróciło, na ekranie pojawił się komunikat w języku chińskim z prośbą o aktywację samochodu” – powiedział kierowca, dodając, że początkowo myślał, że to tylko usterka techniczna.
Niemal natychmiast oszust skontaktował się z nim. „Powiedział, że ma konto główne dla mojego samochodu i zaoferował odzyskanie go za 45 000 rubli” – powiedział informator Autonews, dodając, że złożył już zawiadomienie na policji.
Nie jest to pierwszy taki przypadek. Latem 2025 roku właściciele Li Auto również informowali o masowej kradzieży kont. Wtedy przestępcy żądali jednak znacznie większych kwot – od 200 do 250 tys. rubli. Obecnie okup wynosi według relacji kierowców od 35 do 45 tys. rubli. Poprzednią falę ataków można było stosunkowo łatwo rozwiązać, ponownie przypisując do auta numer telefonu w usłudze eSender. Tym razem ta metoda nie przynosi oczekiwanych rezultatów.
Skąd hakerzy mają dane właścicieli?
Mechanizm przejęcia kont nie został dotąd ustalony. Rasskazow wskazuje kilka możliwych scenariuszy. Przestępcy mogli próbować odgadnąć dane logowania metodą brute force, pozyskać informacje bezpośrednio z Chin albo wykorzystać dane przekazane przez samych właścicieli osobom zajmującym się konfiguracją samochodów i instalacją oprogramowania.
Ekspert podejrzewa również, że oszuści mogą wyszukiwać numery VIN w bazach danych, które wyciekły od ubezpieczycieli. W połączeniu z informacjami o właścicielach oraz dostępem do chińskich numerów telefonów mogłoby to ułatwić przejmowanie kont. To jednak hipotezy – nie ma jeszcze potwierdzenia, w jaki sposób doszło do włamań.
Producent pracuje nad rozwiązaniem
Sinomach Auto zapewnia, że przekazał zgłoszenia chińskim specjalistom, a Li Auto współpracuje z rosyjskim dystrybutorem nad zabezpieczeniem kont i przywracaniem dostępu prawowitym właścicielom. Firma opracowuje też procedurę weryfikacji tożsamości kierowców, która ma utrudnić przejmowanie profili.
Jednym z planowanych rozwiązań jest przenoszenie kont powiązanych z chińskimi numerami telefonów na adresy e-mail. Podobny system autoryzacji działa już w samochodach Li Auto z roku modelowego 2026. Nie podano jednak, kiedy nowe zabezpieczenia obejmą pozostałych użytkowników.
Na razie poszkodowanym zaleca się zgłaszanie spraw na policję i niepłacenie okupu. Nie ma gwarantowanej metody, która całkowicie zabezpieczałaby samochody przed podobnym atakiem.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Chińskie auta w Rosji przejęte przez hakerów. Okup za uruchomienie silnika