Chińskie szpiegowskie mikrochipy na płytach głównych to bujda?

Chińskie szpiegowskie mikrochipy na płytach głównych to bujda?

Kilka tygodni temu świat obiegła głośna informacja, mówiąca, że Chińczycy szpiegują największe amerykańskie korporacje z branży IT. Chiny miały tego dokonywać w bardzo wyrafinowany sposób, montując miniaturowe urządzenia wielkości ziarenka ryżu na płytach głównych, produkowanych dla amerykańskiej firmy Supermicro. Płyty te miały następnie trafić do komputerów m.in. w Amazon i Apple. Wszyscy korzystający z tych produktów, zaprzeczyli doniesieniom, które zapoczątkował Bloomberg, a teraz i główny zainteresowany ujawnił wyniki dochodzenia przeprowadzonego przez zewnętrzne podmioty. Jak można się było domyślać, śledztwo nie wykazało żadnych dowodów na poparcie rewelacji Bloomberga.

Wiele osób twierdzi, że doniesienia Bloomberga miały wesprzeć Trumpa w jego handlowej wojnie z Chinami.

Chińskie szpiegowskie mikrochipy na płytach głównych to bujda?

Supermicro ponownie zapewniło swoich udziałowców oraz klientów, że śledztwo przeprowadzone przez zewnętrzną firmę całkowicie zaprzecza doniesieniom Bloomberga. Firma oświadczyła, że "firmy dochodzeniowe nie znalazły żadnych dowodów podejrzanego sprzętu na naszych płytach głównych", w związku z tym uważają, że "dzisiejsze oświadczenie powinno mieć przełożenie na wszystkie te bezpodstawne oskarżenia" rzucane pod adresem naszych produktów. Bloomberg w swoich rewelacjach powoływał się na słowa eksperta telekomunikacyjnego, który rzekomo dostarczył dokumenty, analizy i inne dowody po publikacji artykułu o chińskich mikrochipach do infiltrowania amerykańskich firm. Doniesienia o (nie)świadomym udziale Supermicro pojawiały się pomiędzy 4 - 9 października, a Charles Lang, CEO Supermicro wystosował kilka dni później oświadczenie, w którym jasno podkreślił, że nikt nie pokazał żadnej płyty, na której by znaleziono jakiś nieautoryzowany układ, dodając że wszczęto skomplikowane i czasochłonne dochodzenie, które ma sprawdzić doniesienia.

Supermicro nie dostarczyło zbyt wielu informacji o samym procesie dochodzenia, nie jest to jednak nic nie zwykłego w takich przypadkach. Większość firm zajmujących się bezpieczeństwem, które badają włamania, wycieki danych i inne problemy z zabezpieczeniami, polecają klientom nie przybliżać detali ich relacji publicznie - dlatego najczęściej słyszymy o "niezależnych dochodzeniach" i "audytach przeprowadzonych przez firmy zewnętrzne". Większość firm wymienionych w raporcie Bloomberga, a które korzystają z płyt Supermicro zanegowało prawdziwość tych danych. Tim Cook z Apple zażądał wycofania tych zarzutów, a Amazon publicznie potępił te doniesienia. Bloomberg póki co milczy.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Chińskie szpiegowskie mikrochipy na płytach głównych to bujda?

 0