Nowoczesne pole walki coraz częściej przypomina scenariusz z filmów science fiction. Armia Ludowo-Wyzwoleńcza Chin zaprezentowała właśnie system autonomicznych robotów i dronów, który pokazuje, w jakim kierunku zmierza wojskowa technologia.
Podczas emisji materiału w China Central Television świat zobaczył tzw. „stado wilków”, grupę czworonożnych robotów zdolnych do współpracy w roju. Maszyny poruszają się po terenie zurbanizowanym, omijają przeszkody i działają jako jeden organizm, kontrolowany przez pojedynczego operatora. To podejście całkowicie zmienia sposób prowadzenia działań w mieście, gdzie każdy metr przestrzeni może być zagrożeniem.
rezentacja nowych systemów pokazuje skalę zmian w technologii wojskowej. Roboty i drony przestają być dodatkiem do armii, a zaczynają stanowić jej fundament.
Roboty uzbrojone jak żołnierze
Największe emocje budzi uzbrojenie tych maszyn. Najbardziej zaawansowany wariant może zostać wyposażony w broń automatyczną, granatniki, a nawet lekkie rakiety. Konstrukcja przypominająca psa zapewnia mobilność w miejscach niedostępnych dla pojazdów kołowych. Roboty zostały podzielone na role. Jedne odpowiadają za zwiad i analizę terenu, inne zajmują się transportem lub wsparciem logistycznym. Na czele grupy stoją jednostki bojowe przeznaczone do bezpośredniego starcia.
Całość tworzy system, który może działać w ciasnych ulicach, ruinach i budynkach bez konieczności wysyłania tam żołnierzy.
Jeden operator, cały rój
Kluczowym elementem tej technologii jest sposób sterowania. Zamiast zarządzania każdą maszyną osobno, operator wydaje polecenia całej grupie. Roboty same koordynują swoje działania i reagują na zmieniające się warunki.
Sterowanie może odbywać się głosowo, za pomocą specjalnych rękawic lub kontrolera montowanego na broni. System daje możliwość szybkiego reagowania bez konieczności ciągłego nadzoru nad każdym ruchem maszyny.
Choć roboty potrafią samodzielnie identyfikować cele, decyzja o użyciu broni nadal należy do człowieka. Ten element ma ograniczać ryzyko niekontrolowanych działań.
Integracja z dronami powietrznymi
System nie kończy się na jednostkach naziemnych. Roboty mogą współpracować z dronami powietrznymi, tworząc złożone struktury operacyjne. Jednym z przykładów jest platforma Atlas drone swarm, zdolna do zarządzania dziesiątkami maszyn o różnych zadaniach.
W takim układzie część dronów prowadzi rozpoznanie, inne zakłócają komunikację, a kolejne odpowiadają za atak. Połączenie działań powietrznych i naziemnych tworzy przewagę trudną do zneutralizowania.
Rozwój dronów wymusza tworzenie systemów obronnych. Chińskie wojsko pokazało również nowe rozwiązania laserowe przeznaczone do neutralizacji zagrożeń z powietrza. Systemy takie jak Guangjian 11-E oraz Guangjian 21-A mają zwalczać zarówno małe drony komercyjne, jak i bardziej zaawansowane cele. To element wyścigu technologicznego, w którym każda nowa broń wymusza powstanie kolejnej.
Autonomia bez GPS
Jednym z najbardziej ambitnych kierunków rozwoju jest zdolność działania bez sygnału satelitarnego. Inżynierowie pracują nad systemami nawigacji, które pozwolą robotom funkcjonować w warunkach zakłóceń i blokowania sygnału, pozwalając na działania gdzie kontrola nad komunikacją i nawigacją może decydować o wyniku starcia.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Czarne Lustro z Chin. Roje dronów jako nowoczesne pole walki