Rynek pamięci DRAM przeżywa jeden z najbardziej gwałtownych okresów od lat. Ceny modułów DDR5 wystrzeliły do poziomów, które jeszcze niedawno wydawały się nierealne, producenci komputerów zaczęli nerwowo gromadzić zapasy, a klienci obserwują kolejne podwyżki cen laptopów i pecetów. Teraz były szef działu układów scalonych Samsunga twierdzi, że cały ten boom może zakończyć się równie szybko, jak się zaczął.
Kye-hyun Kyung, były lider Samsung Device Solutions, uważa, że chińska ofensywa na rynku pamięci może doprowadzić do gwałtownego spadku cen już w drugiej połowie przyszłego roku. Według niego Państwo Środka inwestuje gigantyczne pieniądze w rozbudowę produkcji DRAM i przygotowuje się do mocnego uderzenia w globalny rynek półprzewodników.
DDR5 droższe niż kiedykolwiek
Ostatnie miesiące były szokiem dla producentów komputerów i konsumentów. Ceny pamięci DDR5 w wielu regionach wzrosły o ponad 400 proc. względem poziomów z połowy 2025 roku. Tak ogromny skok odbił się praktycznie na całej branży technologicznej. Problem zaczął się od eksplozji zainteresowania sztuczną inteligencją. Najbardziej zaawansowane akceleratory AI potrzebują pamięci HBM o bardzo wysokiej przepustowości. Producenci układów zaczęli więc przekierowywać moce produkcyjne właśnie na ten segment, ograniczając dostępność klasycznych modułów DDR5.
Były szef Samsunga ds. układów scalonych twierdzi, że chińska ofensywa DRAM może przywrócić niskie ceny.
Efekt był łatwy do przewidzenia. Podaż spadła, ceny poszybowały, a firmy technologiczne rozpoczęły wyścig o zabezpieczenie dostaw. Apple i Dell miały zwiększyć zamówienia wcześniej niż planowano, próbując uniknąć jeszcze wyższych kosztów w kolejnych miesiącach. Dla rynku PC oznaczało to jedno, droższe komputery i coraz mniej atrakcyjne ceny modernizacji sprzętu.
Chiny chcą przejąć rynek pamięci
Według Kyunga właśnie tutaj pojawia się największe zagrożenie dla obecnych gigantów rynku DRAM. Chińskie firmy od kilku lat intensywnie rozwijają własne technologie pamięci i inwestują miliardy dolarów w nowe fabryki.
Największym graczem pozostaje ChangXin Memory Technologies, znane jako CXMT. Firma coraz mocniej zaznacza swoją obecność w segmencie DDR5 i staje się realnym konkurentem dla Samsunga, SK hynix oraz Microna.
Były szef Samsunga uważa, że jeśli chińskie inwestycje zakończą się sukcesem, rynek może zostać wręcz zalany nowymi układami pamięci. Taki scenariusz oznaczałby nagłe odwrócenie obecnej sytuacji i mocne spadki cen. Według danych cytowanych przez Kyunga globalne moce produkcyjne pamięci mogą osiągnąć poziom sześciu milionów wafli miesięcznie już w drugiej połowie 2027 roku.
AI napędza boom, ale może też uruchomić kryzys
Najciekawsze jest jednak to, że cały rynek pamięci zaczyna coraz mocniej zależeć od sztucznej inteligencji i gigantycznych inwestycji big techów. Obecne ceny utrzymują się między innymi dlatego, że firmy technologiczne pompują miliardy dolarów w budowę infrastruktury AI.
Kye-hyun Kyung ostrzega jednak, że sytuacja może szybko się zmienić, jeśli inwestorzy zaczną mieć wątpliwości wobec realnych zysków generowanych przez sztuczną inteligencję. Spadek zwrotów z inwestycji oznaczałby ograniczenie wydatków na centra danych i akceleratory AI, a wtedy producenci pamięci zostaliby z gigantycznymi mocami produkcyjnymi i słabnącym popytem.
Historia rynku półprzewodników zna już podobne przypadki. Branża wielokrotnie przechodziła od gigantycznych niedoborów do brutalnej nadpodaży w zaledwie kilka kwartałów.
Samsung ma powody do niepokoju
Wypowiedzi byłego dyrektora Samsunga pokazują także rosnący niepokój Korei Południowej wobec Chin. Samsung i SK hynix od lat dominowały w segmencie pamięci DRAM, ale przewaga technologiczna zaczyna topnieć. Chińskie firmy rozwijają produkcję szybciej, niż przewidywało wielu analityków. Dodatkowo Pekin traktuje półprzewodniki jako strategiczny filar gospodarki i wspiera lokalnych producentów ogromnymi środkami publicznymi. Kyung otwarcie przyznał, że Korea musi mocniej inwestować w rynek projektowania układów fabless, jeśli chce utrzymać konkurencyjność wobec Stanów Zjednoczonych i Chin.
Dla Samsunga sytuacja jest wyjątkowo trudna. Firma walczy jednocześnie z problemami w segmencie HBM, opóźnieniami technologicznymi i coraz silniejszą konkurencją z Chin.
Rynek komputerów czeka kolejny zwrot akcji
Na razie konsumenci nadal płacą więcej za pamięci DDR5, laptopy i gotowe zestawy komputerowe. Jeśli jednak prognozy byłego szefa Samsunga się sprawdzą, druga połowa 2027 roku może przynieść całkowite odwrócenie sytuacji.
To oznaczałoby tańsze komputery, spadki cen podzespołów i brutalną walkę producentów o klientów. W branży półprzewodników nic nie trwa wiecznie, a obecny boom AI może okazać się znacznie bardziej kruchy, niż dziś wydaje się inwestorom.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Chiny uratują rynek DDR5 i przywrócą niskie ceny. Były szef Samsunga przekonany