Chińska produkcja pamięci rośnie tak szybko, że klienci płacą z góry


Chińska produkcja pamięci rośnie tak szybko, że klienci płacą z góry

Chińscy producenci układów pamięci, YMTC oraz CXMT, rozpoczęli ogromną ofensywę inwestycyjną, której skala już teraz budzi niepokój konkurentów z Korei Południowej, Japonii i Stanów Zjednoczonych.

Według najnowszych informacji obie firmy gwałtownie zwiększają moce produkcyjne, a zainteresowanie ich układami jest tak duże, że część klientów decyduje się wpłacać pieniądze jeszcze przed rozpoczęciem dostaw. W branży półprzewodników takie sytuacje należą do rzadkości. Zazwyczaj to producenci zabiegają o odbiorców. Tym razem role zaczynają się odwracać.

Chińska ekspansja nabiera tempa

YMTC i CXMT od miesięcy przygotowywały się do rozbudowy swoich zakładów, jednak skala przedsięwzięcia zaskoczyła nawet analityków śledzących azjatycki sektor półprzewodników. Wewnętrznie projekt określany jest mianem „Epic Expansion”, a jego głównym celem jest zwiększenie dostępności pamięci NAND i DRAM, których od dłuższego czasu brakuje na rynku.

YMTC chce znacząco zwiększyć swoją obecność w segmencie pamięci flash NAND. Firma planuje uruchomienie kolejnych fabryk, które mają ponad dwukrotnie zwiększyć obecne zdolności produkcyjne. Każdy nowy zakład ma osiągnąć poziom około 100 tysięcy wafli miesięcznie, a to oznacza skok, który może przesunąć firmę do światowej czołówki producentów pamięci.

CXMT z kolei intensywnie rozwija produkcję pamięci DRAM, próbując wykorzystać rosnące zapotrzebowanie ze strony producentów komputerów, serwerów i systemów AI.

Klienci płacą przed dostawą

Najbardziej zaskakujący jest jednak nie sam wzrost produkcji, lecz reakcja rynku. Według doniesień dystrybutorzy zaczęli wymagać od części odbiorców przedpłat za przyszłe dostawy układów pamięci. Firmy chcą zabezpieczyć sobie dostęp do komponentów zanim kolejne partie opuszczą fabryki. Dla producentów elektroniki ważniejsza od ceny zaczyna być sama dostępność towaru. W niektórych przypadkach przedsiębiorstwa rezerwują dostawy z dużym wyprzedzeniem, aby uniknąć przestojów na liniach montażowych.

Niektóre firmy z sektora serwerowego miały już zabezpieczyć dostawy na wiele miesięcy naprzód, traktując pamięci jako strategiczny element dalszej działalności.

Niedobory napędzają nowy układ sił

Rynek pamięci od miesięcy zmaga się z problemami wynikającymi z ograniczonej podaży. Najwięksi światowi gracze coraz większą część swoich linii przeznaczają na bardziej rentowne produkty związane ze sztuczną inteligencją, szczególnie pamięci HBM używane w akceleratorach AI. W efekcie tradycyjne pamięci DRAM i NAND zaczęły schodzić na dalszy plan. To właśnie w tej luce swoją szansę dostrzegły chińskie firmy. YMTC i CXMT próbują przejąć część zamówień, których nie są w stanie obsłużyć zachodni i koreańscy giganci.

Dla wielu producentów sprzętu komputerowego może to oznaczać nowy kierunek zakupów i stopniowe uniezależnianie się od dotychczasowych dostawców.

Chiny chcą wejść do światowej czołówki

Wzrost chińskich producentów pamięci nie jest już lokalnym eksperymentem. Coraz więcej danych wskazuje, że Pekin traktuje sektor półprzewodników jako jeden z filarów technologicznej niezależności kraju. YMTC ma ambicję przekroczyć 10 procent udziału w globalnym rynku NAND, a to byłby wynik, który jeszcze niedawno wydawał się poza zasięgiem. Jeśli plan się powiedzie, firma może stać się jednym z najważniejszych graczy w branży pamięci masowej.

Dla konkurentów oznacza to nowy etap walki o rynek, w którym przewaga technologiczna przestaje być jedynym atutem. Coraz większe znaczenie ma skala produkcji, szybkość dostaw i zdolność do utrzymania ciągłości łańcucha dostaw.

Jeszcze niedawno chińskie firmy były postrzegane jako gracze drugiego planu. Dziś ich moce produkcyjne zaczynają wpływać na globalne ceny, harmonogramy dostaw i decyzje największych odbiorców elektroniki.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Chińska produkcja pamięci rośnie tak szybko, że klienci płacą z góry
 0