Chiny uratują rynek DDR5? HP otwiera się na nowych dostawców


Chiny uratują rynek DDR5? HP otwiera się na nowych dostawców

Według informacji przekazanych przez Tae Kima, starszego dziennikarza technologicznego Barron’s, firma HP rozpoczęła rozmowy dotyczące kwalifikowania kolejnych dostawców pamięci z Chin. Informacja pojawiła się podczas niedawnych rozmów kierownictwa HP z Bank of America.

Choć nie ma jeszcze potwierdzenia, że HP faktycznie sięgnie po pamięci od mniejszych chińskich producentów, sam proces kwalifikowania nowych dostawców stanowi wyraźny sygnał zmiany strategii. W realiach przedłużającego się kryzysu dostępności komponentów nawet takie przygotowania są traktowane jako zapowiedź głębszych ruchów. Dla dużych graczy każdy dodatkowy, sprawdzony kanał dostaw staje się kartą przetargową w walce o ciągłość produkcji.

Pamięć jak surowiec, nie jak układ AI

Jak zauważa Kim, rynek pamięci funkcjonuje zupełnie inaczej niż segment zaawansowanych akceleratorów AI. Moduły DRAM i NAND mają charakter zbliżony do towarów masowych i mogą być stosunkowo łatwo zastępowane odpowiednikami od innych producentów. Dla firmy pokroju HP oznacza to możliwość uzupełnienia dostaw od gigantów takich jak Samsung, Micron czy SK Hynix komponentami od mniej znanych marek z Chin. Z perspektywy użytkownika końcowego pochodzenie pamięci ma drugorzędne znaczenie, o ile sprzęt działa stabilnie i mieści się w akceptowalnej cenie.

Chińskie marki czekają na swoją szansę

Proces włączania nowych dostawców do globalnych łańcuchów dostaw nie jest szybki. Kim podkreśla, że pełna gotowość operacyjna może zająć rok lub nawet więcej. Jednocześnie potencjał ekspansji chińskich producentów pamięci pozostaje bardzo realny, zwłaszcza w sytuacji, gdy popyt nadal znacząco przewyższa podaż. Dla wielu firm z Państwa Środka to okazja, by wyjść z cienia globalnych liderów i zaznaczyć swoją obecność na rynkach zachodnich.

Boom AI pogłębia problemy rynku

Trwająca ekspansja rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji coraz silniej drenuje dostępne zasoby pamięci. Producenci systemów, obawiając się dalszych braków, zaczęli masowo wykupywać zapasy, co tylko pogłębia problem. W branży coraz częściej pojawiają się głosy, że skutki tego zjawiska mogą być odczuwalne aż do 2026, a nawet 2027 roku. Rosnące ceny pamięci DRAM i DDR5 już teraz są zauważalne dla konsumentów, a kolejne miesiące mogą przynieść dalsze podwyżki i obniżanie specyfikacji. . Coraz częściej pojawia się scenariusz, w którym przyszłe smartfony i komputery oferują mniejsze ilości pamięci przy zachowaniu wysokich cen. Segment premium również nie jest odporny na te zmiany, a modele z dużą ilością RAM mogą szybciej wypadać z oferty producentów.

Dlaczego producenci nie zwiększają produkcji

Teoretycznie rozwiązaniem problemu byłoby zwiększenie mocy produkcyjnych. W praktyce budowa nowych fabryk półprzewodników trwa latami i wymaga ogromnych nakładów finansowych. Gdyby rynek nasycił się szybciej, producenci zostaliby z nadwyżką mocy i brakiem odbiorców. To ryzyko skutecznie studzi zapędy inwestycyjne nawet największych firm.

Jedną z nepewnych kwestii pozostaje sprawa ceł na import układów pamięci z Chin. Ewentualne bariery handlowe mogłyby znacząco wpłynąć na opłacalność takiego kierunku zaopatrzenia, jednak na tym etapie pozostaje to otwartym pytaniem. Jedno jest pewne, globalny niedobór pamięci coraz mocniej przetasowuje układ sił w branży, a decyzje podejmowane dziś mogą zdefiniować rynek technologiczny na kolejne lata.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Chiny uratują rynek DDR5? HP otwiera się na nowych dostawców
 0