Chipy Apple za miliard dolarów leżą w TSMC. Brakuje pamięci


Chipy Apple za miliard dolarów leżą w TSMC. Brakuje pamięci

TSMC dysponuje podobno waflami z układami Apple A20 Pro wartymi około miliarda dolarów, których nie może skierować do kolejnego etapu produkcji, mimo że sam proces wytwarzania chipów przebiega prawidłowo. Powodem jest pamięć LPDDR5X, której obecnie brakuje.

Według analityka branży półprzewodników Tima Culpana produkcja A20 Pro w litografii N2, czyli procesie 2 nm firmy TSMC, przebiega dobrze zarówno pod względem liczby wytwarzanych układów, jak i uzysku. Gotowe wafle zaczynają się jednak gromadzić, ponieważ Apple nie otrzymało jeszcze wystarczającej ilości pamięci DRAM potrzebnej do ukończenia całego pakietu. A20 Pro niemal na pewno trafi do kolejnej generacji urządzeń Apple, w tym przede wszystkim do iPhone'a 18 Pro.

Przyczyna problemu

Źródłem problemu jest zmiana sposobu produkcji procesora, ponieważ przez około dekadę Apple korzystało z technologii InFO, w której najpierw produkowano układ zawierający CPU, GPU i Neural Engine, następnie wycinano go z wafla, a pamięć dodawano później podczas osobnego etapu montażu. Jeśli brakowało DRAM, gotowe procesory można było więc magazynować i czekać na dostawę pamięci bez zatrzymywania wcześniejszych etapów produkcji.

TSMC dysponuje podobno waflami z układami Apple A20 Pro wartymi około miliarda dolarów, których nie może skierować do kolejnego etapu produkcji, mimo że sam proces wytwarzania chipów przebiega prawidłowo. Powodem jest pamięć LPDDR5X, której obecnie brakuje.

W przypadku A20 Pro sytuacja wygląda inaczej, ponieważ Apple zdecydowało się wykorzystać technologię WMCM firmy TSMC, w której procesor oraz pamięć są integrowane już na poziomie wafla, dlatego bez dostępnej pamięci LPDDR5X nie można ukończyć pakowania procesora i po prostu dołączyć jej później.

Sytuacja jest o tyle ciekawa, że technologia mająca pomóc Apple zwiększyć możliwości urządzeń związane między innymi z lokalnym przetwarzaniem AI jednocześnie zwiększyła zależność produkcji A20 Pro od terminowych dostaw pamięci, której dostępność została ograniczona właśnie przez ogromne zapotrzebowanie ze strony infrastruktury sztucznej inteligencji.

Pamięć na wagę złota

Problemem pozostaje LPDDR5X, ponieważ producenci pamięci kierują dużą część swoich możliwości produkcyjnych do bardziej dochodowego sektora centrów danych i AI. Apple korzysta przede wszystkim z pamięci Microna, a dodatkowe dostawy zapewniają SK Hynix oraz Samsung, natomiast według wcześniejszych doniesień próba rozszerzenia grona dostawców o chińskie CXMT nie zakończyła się podpisaniem umowy.

Na razie nie ma jednak informacji wskazujących, że problemy doprowadzą do przesunięcia premiery nowych urządzeń. Apple oraz jego partnerzy produkcyjni zakładają, iż będą w stanie przygotować wystarczającą liczbę egzemplarzy na początek sprzedaży, choć sytuacja po premierze może być trudniejsza, ponieważ późniejsze dostawy gotowych A20 Pro skracają również czas, jaki Foxconn i BYD Electronics mają na montaż płyt głównych oraz kompletnych urządzeń.

W porównaniu ze starszą metodą InFO nowy proces WMCM daje Apple korzyści związane z integracją procesora i pamięci oraz potencjalnie niższymi opóźnieniami, ale obecny kryzys pokazuje również jego słabszą stronę, ponieważ brak jednego kluczowego komponentu może zatrzymać cały etap pakowania.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Chipy Apple za miliard dolarów leżą w TSMC. Brakuje pamięci
 0