Chrome doczekał się dużego wizualnego i funkcjonalnego liftingu na 10-lecie

Chrome doczekał się dużego wizualnego i funkcjonalnego liftingu na 10-lecie

Chrome właśnie skończył 10 lat (dokładniej rzecz ujmując 2 września) i Google postanowiło wykorzystać tę okrągłą rocznicę do wprowadzenia dużych zmian w designie tej najpopularniejszej na rynku przeglądarki internetowej (osoby, które liczyły na większą zapowiedź z tego tytułu, mogą poczuć się lekko rozczarowane). Tym samym po kilku rundach beta testów, nowa wersja z Material Design 2 dystrybuowana jest już oficjalnie do wszystkich użytkowników tego oprogramowania. Chrome 69 w jeszcze większym stopniu stawiana na minimalizm, wprowadzając odświeżony, bardziej nowoczesny wygląd, ale i pewne funkcjonalne usprawnienia. Przeglądarka porzuciła trapezoidalne karty na rzecz prostszego projektu z zaokrąglonymi rogami wyższych kart, po których łatwiej nawigować, nawet jeśli mamy otwartych ich całe mnóstwo. Zaokrąglone zostały również elementy na pasku zakładek i rzucają one cień. Kolejne istotne zmiany to jaśniejsze kolory zamiast dotychczas stosowanych szarości i pasek adresu, który ma owalny kształt zamiast prostokątnego, a gdy go aktywujemy, by wpisać adres, pojawia się wokół niego niebieska obwoluta.

Chrome 69 w jeszcze większym stopniu stawiana na minimalizm, wprowadzając odświeżony, bardziej nowoczesny wygląd, ale i pewne funkcjonalne usprawnienia.

Chrome doczekał się wizualnego i funkcjonalnego liftingu na 10-lecie

Nie wszystkie zmiany mogą jednak przypaść użytkownikom do gustu i osobiście mam spory problem z przyzwyczajeniem się do tego, że ikonka otwierania kolejnych kart umieszczona została po lewej stornie (pomimo że z Material 2 korzystam od kilkunastu dni). Oprócz wizualnego liftingu, znajdziemy tu jednak także głębsze zmiany i dla przykładu zunifikowany pasek wyszukiwania/adresu (tzw. Omnibox) teraz pokazuje odpowiedzi na wybrane pytania i nie musimy otwierać nowej karty, by sprawdzić pogodę czy zweryfikować informacje na temat jakiegoś pojęcia. Poprawiono też zarządzanie hasłami i otrzymujemy wbudowany generator haseł i inteligentne wykrywanie, kiedy hasła są potrzebne. Autouzupełnianie jest także precyzyjniejsze, a poza tym może wykorzystać stronę nowej karty do stworzenia skrótu oraz personalizacji tła dla właśnie otwartych kart. Zmiany objęły także mobilną wersję przeglądarki, która oprócz nowego wygląda doczekała się też wsparcia dla wcięcia w ekranie (przeciwnicy notcha nie będą zadowoleni). Teraz strony internetowe będą mogły wykorzystać dodatkową przestrzeń z obu stron wcięcia, która wcześniej była niezagospodarowana lub służyła do pokazywania systemowego paska z ikonkami.

Chrome doczekał się wizualnego i funkcjonalnego liftingu na 10-lecie

Nowa wersja Chrome jest już dostępna oficjalnie zarówno na platformach stacjonarnych, jak i mobilnych, więc jeśli dotychczas nie próbowaliście samodzielnie wymusić uruchomienia Material Design 2, to w takim razie Google teraz zrobi to za Was. Niezależnie od tego, czy korzystamy z tej przeglądarki, czy jakiejś z konkurencyjnych, nie da się ukryć, że Chrome odcisnął mocne piętno na branży technologicznej przez te 10 lat obecności na rynku. Była to pierwsza przeglądarka, która rzeczywiście nawiązała walkę z dominującym w owym czasie Internet Explorerem od Microsoftu i relatywnie szybko stała się ogromnym sukcesem. Dziś pochwalić może się dominującą pozycją na rynku, ponieważ kontroluje aż 62% jego udziałów, kiedy Internet Explorer razem z Edge mają tylko 16,2%, a reszta rywali praktycznie nie liczy się już w tym wyścigu (no może poza Firefoxem, który kontroluje 10%). Kluczem do sukcesu była prostota w obsłudze, szybkość działania, przejrzysta szata graficzna czy elementy ułatwiające sprawne i bezproblemowe przeglądanie stron na wielu kartach.

Komentarze do: Chrome doczekał się dużego wizualnego i funkcjonalnego liftingu na 10-lecie