Tego nie ma w Chrome. Nowy Firefox z lepszym VPN i pełną kontrolą nad AI


Tego nie ma w Chrome. Nowy Firefox z lepszym VPN i pełną kontrolą nad AI

Mozilla rozwija Firefoksa w kierunku, który może mocno spodobać się osobom zmęczonym dominacją wielkich platform reklamowych i coraz agresywniejszym śledzeniem użytkowników w internecie. Najnowsza wersja przeglądarki, Firefox 151, przynosi kilka funkcji mocno skupionych na prywatności, kontroli danych i sztucznej inteligencji.

Największą nowością jest rozbudowa wbudowanego VPN-a, który pozwala teraz samodzielnie wybierać lokalizację połączenia. Mozilla dodaje również nowe opcje sterowania funkcjami AI na smartfonach oraz przycisk umożliwiający błyskawiczne wyczyszczenie prywatnej sesji przeglądania.

To kolejny etap przebudowy Firefoksa, który coraz wyraźniej próbuje odróżnić się od Google Chrome i innych przeglądarek opartych na reklamowym modelu biznesowym.

Firefox pozwoli wybrać lokalizację VPN

Pod koniec marca Mozilla uruchomiła darmową usługę VPN bezpośrednio w przeglądarce. Każdy użytkownik otrzymuje 50 GB transferu miesięcznie bez dodatkowych opłat. Po przekroczeniu limitu ochrona adresu IP zostaje zatrzymana do rozpoczęcia kolejnego cyklu. Firefox 151 rozwija ten pomysł o nową funkcję wyboru lokalizacji serwera VPN. Użytkownik może zdecydować, z którego kraju będzie widoczny jego ruch internetowy.

Na razie opcja działa tylko w wybranych regionach i obejmuje Kanadę, Francję, Niemcy, Wielką Brytanię oraz Stany Zjednoczone. Mozilla zapowiada jednak dalsze rozszerzanie listy dostępnych lokalizacji.

Firma tłumaczy, że funkcja ma pomóc między innymi w przeglądaniu lokalnych wersji stron internetowych, sprawdzaniu dostępności treści czy robieniu zakupów internetowych z perspektywy innego regionu. Domyślnie Firefox nadal automatycznie wybiera najbliższy serwer VPN, ale użytkownik może w każdej chwili ręcznie zmienić lokalizację.

Mozilla daje użytkownikom większą kontrolę nad AI

Nowa wersja Firefoksa przynosi również więcej ustawień związanych ze sztuczną inteligencją na urządzeniach mobilnych. Mozilla dodaje możliwość zarządzania funkcjami AI na Androidzie i iOS. W zależności od kraju oraz urządzenia użytkownicy mogą włączać lub wyłączać między innymi automatyczne tłumaczenia, wyszukiwanie głosowe oraz funkcję „potrząśnij, aby podsumować”.

To szczególnie interesujące podejście w czasie, gdy wiele firm technologicznych agresywnie integruje AI ze swoimi usługami bez większej kontroli po stronie użytkownika. Mozilla stawia natomiast na możliwość samodzielnego decydowania o tym, które funkcje sztucznej inteligencji mają być aktywne.

Jeden przycisk i cała prywatna sesja znika

Firefox 151 otrzymał także nowy przycisk do błyskawicznego usuwania danych z prywatnej sesji przeglądania. Ikona płomienia umieszczona obok paska adresu pozwala jednym kliknięciem wyczyścić historię, pliki cookie, dane logowania i wszystkie informacje powiązane z aktualną sesją prywatną.

Firma podkreśla, że internet stale się zmienia, a nowe technologie coraz częściej utrudniają użytkownikom kontrolowanie własnych danych.

Firefox próbuje odzyskać użytkowników

Rynek przeglądarek internetowych od lat jest praktycznie zdominowany przez Chrome. Firefox pozostaje jednak jedną z niewielu dużych alternatyw rozwijanych poza ekosystemem Google.

Mozilla coraz mocniej akcentuje różnice pomiędzy Firefoksem a konkurencją. Firma stawia na prywatność, ograniczanie śledzenia oraz większą kontrolę użytkownika nad funkcjami AI. To szczególnie ważne w momencie, gdy przeglądarki zaczynają stawać się platformami sztucznej inteligencji. Coraz więcej firm chce integrować asystentów AI bezpośrednio z codziennym przeglądaniem internetu. Mozilla próbuje przekonać użytkowników, że nowoczesne funkcje nie muszą oznaczać oddawania pełnej kontroli nad danymi technologicznych gigantów.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Tego nie ma w Chrome. Nowy Firefox z lepszym VPN i pełną kontrolą nad AI
 0