13 firm technologicznych napisało list do Brukseli. Chodzi o miliardy i koniec zależności od USA


13 firm technologicznych napisało list do Brukseli. Chodzi o miliardy i koniec zależności od USA

Europa coraz odważniej rzuca wyzwanie dominacji amerykańskich gigantów technologicznych. Trzynastu europejskich dostawców usług cyfrowych, wspieranych przez polityków Parlamentu Europejskiego oraz organizacje społeczne, oficjalnie poparło działania Komisji Europejskiej mające ograniczyć zależność kontynentu od technologii rozwijanych za oceanem.

Wspólny apel pojawia się w momencie, gdy Bruksela przygotowuje pakiet nowych rozwiązań dotyczących chmury obliczeniowej, sztucznej inteligencji oraz infrastruktury cyfrowej. Stawką są miliardy euro wydawane każdego roku na usługi IT dla administracji publicznej, służby zdrowia, energetyki i sektora finansowego.

Europa chce zatrzymać dane i pieniądze na własnym rynku

Według informacji ujawnionych przez Reutersa Komisja Europejska zamierza przedstawić rozwiązania, które mają zwiększyć udział europejskich przedsiębiorstw w strategicznych zamówieniach publicznych związanych z usługami chmurowymi.

Nowe propozycje mogą sprawić, że przy najważniejszych projektach administracyjnych pierwszeństwo otrzymają firmy rozwijające technologie na terenie Unii Europejskiej. Dotyczy to przede wszystkim usług przechowywania danych, infrastruktury chmurowej oraz rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją. Dla takich gigantów jak Amazon, Microsoft czy Google oznaczałoby to znacznie trudniejszą walkę o lukratywne kontrakty finansowane z publicznych pieniędzy.

Europejscy decydenci od dawna zwracają uwagę na fakt, że znaczna część cyfrowego ekosystemu kontynentu znajduje się pod kontrolą zagranicznych korporacji. Dotyczy to nie tylko chmury obliczeniowej, ale również platform komunikacyjnych, usług biurowych i infrastruktury wykorzystywanej przez administrację państwową.

List podpisali również parlamentarzyści z grupy Zielonych w Parlamencie Europejskim oraz sześć organizacji obywatelskich, w tym Defend Democracy i Save Social.

„Nasze przesłanie jest proste: budujmy Europę, kupujmy Europę, chrońmy Europę” – powiedziała posłanka Alexandra Geese.

Wielkie firmy mówią jednym głosem

Pod listem otwartym skierowanym do instytucji unijnych podpisały się jedne z najbardziej rozpoznawalnych europejskich firm technologicznych. Wśród sygnatariuszy znalazły się m.in. OVHcloud, Nextcloud, Proton, Ecosia, QuantWare, a także Mastodon.

„Suwerenność technologiczna oznacza, że ​​Europa ma zdolność do swobodnego projektowania, rozumienia, wybierania spośród różnych krajowych źródeł, budowania, obsługi i skutecznego regulowania systemów cyfrowych, na których opiera się jej społeczeństwo i gospodarka” – stwierdziły grupy we wspólnym liście otwartym.

Autorzy dokumentu przekonują, że Europa potrzebuje większej kontroli nad technologiami stanowiącymi fundament gospodarki i funkcjonowania państw. Według nich cyfrowa suwerenność nie sprowadza się wyłącznie do miejsca przechowywania danych. Obejmuje także zdolność do projektowania, rozwijania i utrzymywania własnych rozwiązań technologicznych.

OVHcloud coraz bliżej wielkich kontraktów

Jednym z największych beneficjentów nowych regulacji może okazać się francuski OVHcloud. Firma od miesięcy wzmacnia swoją obecność w sektorze publicznym i obronnym. W ostatnim czasie przedsiębiorstwo uruchomiło specjalny dział skupiony na projektach wojskowych i bezpieczeństwie cyfrowym. Według wcześniejszych doniesień kilka europejskich ministerstw obrony zwróciło się do OVHcloud w sprawie wsparcia transformacji cyfrowej swoich struktur.

Pojawiły się również informacje o zaawansowanych rozmowach pomiędzy Komisją Europejską a firmą dotyczących migracji części usług chmurowych wykorzystywanych obecnie przez Microsoft. Jeżeli plan Brukseli zostanie przyjęty, takie projekty mogą stać się początkiem znacznie większego procesu przenoszenia infrastruktury do europejskich dostawców.

Nextcloud i Euro-Office mają rzucić wyzwanie Microsoftowi

Duże oczekiwania wiązane są także z Nextcloudem. Niemiecka firma od lat przedstawiana jest jako alternatywa dla rozwiązań oferowanych przez Microsoft i Google. Obecnie przedsiębiorstwo uczestniczy w rozwoju projektu Euro-Office. Celem inicjatywy jest stworzenie europejskiego środowiska do współpracy i edycji dokumentów, które mogłoby konkurować z dominującymi pakietami biurowymi.

Dla części polityków jest to jeden z najważniejszych elementów budowy niezależnej infrastruktury cyfrowej. Chodzi nie tylko o same dokumenty, lecz także o dane generowane przez administrację, przedsiębiorstwa i obywateli.

Napięcia z USA mogą jeszcze wzrosnąć

Nowe działania Komisji Europejskiej pojawiają się w momencie, gdy relacje pomiędzy Brukselą a amerykańskimi gigantami technologicznymi są wyjątkowo napięte. Unia Europejska od kilku lat wprowadza kolejne regulacje dotyczące platform internetowych, ochrony danych oraz konkurencji na rynku cyfrowym. Wielokrotnie spotykało się to z krytyką ze strony amerykańskich firm oraz części polityków w Waszyngtonie.

Jeżeli propozycje dotyczące suwerenności technologicznej zostaną zaakceptowane przez państwa członkowskie i Parlament Europejski, spór może wejść na nowy poziom. Tym razem chodzi bowiem nie o kary finansowe czy obowiązki regulacyjne, ale o bezpośredni dostęp do jednego z najcenniejszych rynków technologicznych świata.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

13 firm technologicznych napisało list do Brukseli. Chodzi o miliardy i koniec zależności od USA
 0