Cloudflare chroni strony terrorystów. CEO firmy nie widzi w tym nic złego

Cloudflare chroni strony terrorystów. CEO firmy nie widzi w tym nic złego

Cloudflare zostało oskarżone o świadczenie usług internetowych znanym organizacjom terrorystycznym - ponownie. Firma, której ruch internetowy przewyższa połączone wyniki takich gigantów jak Twitterm, Amazon, Apple, Instagram, Bing i Wikipedia, oferuje zróżnicowane usługi mające chronić tożsamość oraz zabezpieczać witryny internetowe przed różnymi atakami, głównie przed DDoS. Jeśli organizacje terrorystyczne potrzebują ochrony przed stojącymi na straży hakerami, to muszą zgłosić się po pomoc do jednej z najlepszych firm świadczących usługi "ochroniarskie", czemu jednak szanująca się amerykańska firma świadczy tego typu usługi terrorystom? Dochodzenie przeprowadzone przez HuffPost dowodzi, że Cloudflare powiązane jest z siedmioma organizacjami terrorystycznymi włączając w to talibskie al-Shabab, Front wyzwolenia Palestyny, brygadę al-Kuds z Iranu, Partia Pracujących Kurdystanu, Brygady Męczenników Al-Aksa oraz Hamas.

Misją Cloudflare jest uczynienie z internetu lepszego miejsca. Czy w obliczu takich oskarżeń, można mieć co do tego wątpliwości? Czy też firma należycie wypełnia swoje zadanie i jedynie wypełnia dane obietnice?

Niezależni eksperci z USA oraz międzynarodowy projekt do walki z ekstremistami Counter Extremism Project po analizie stron internetowych, są niemal pewni swoich odkryć, Cloudflare odmawia jednak komentarza na ten temat, zasłaniając się prywatnością. Jeśli faktycznie świadczą usługi witrynom organizacji terrorystycznych, to jest to nielegalne, jako że wszystkie znajdują się rządowych listach terrorystów, a ochrona och witryn podpada pod pomoc materialną włączając w to technologię komunikacyjną. "Tu nie chodzi tylko o problem z zawartością tych stron" - powiedział Benjamin Wittes, szef Lawfare oraz członek Brookings Institution - "Cloudflare może być zwolennikiem wolności słowa jak bardzo tylko chce, mogą tłumaczyć się, że nie jest ich zadaniem ocenianie co jest warte wypowiedzenia a co nie - jednak istnieje prawo, które jasno mówi, że świadczenie usług organizacjom terrorystycznym jest zakazane". Z tym zgadza się również samo Cloudflare. Doug Kramer, główny radca prawny Coudlfare powiedział Cnet, że przeprowadzone zostanie postępowanie wyjaśniające, czy klienci firmy faktycznie są na liście terrorystów.

Firma twierdzi, że reaguje na zgłoszenia o potencjalnie nielegalnej zawartości i przeprowadza własne dochodzenie. Problem w tym, że firma ta świadczy usługi terrorystom już od 2012 roku, kiedy Reuters udowodniło im, że obsługują dwie nielegalne witryny powiązane z Hamasem i brygadą al-Kuds. Mathew Prince, CEO Cloudflare zbagatelizował całą sprawę, rzucając jedynie "nie wysyłamy im pieniędzy, ani nie pomagamy im się zbroić". Firma kontynuuje świadczenie usług terrorystom, a w 2013 roku niezależny dziennikarz James Cook odkrył, że Al-Ka’ida również posiada stronę chronioną przez Cloudflare. Mathew Prince ponownie powiedział, że "strona to mowa. To nie bomba. Nie chcemy sprawdzać, czy treści płynące przez naszą sieć są niewłaściwie. To byłoby dość przerażające". W 2015 roku grupa hakerów Anonymous oskarżyła Cloudflare o ochronę stron powiązanych z ISIS. Price zaprzeczył tym oskarżeniom, a całą sprawę nazwał kiepską analizą przeprowadzoną przez 15-letnie dzieci w maskach Guya Fawkesa. Czy mówimy tutaj o neutralności internetu i nie wtrącaniu się w treści przekazywane przez witryny? Czy może też Cloudflare uważa, że to rząd powinien monitorować podejrzane strony? Inną możliwością jest, że Cloudflare może faktycznie współpracować z rządem USA i przekazywać użyteczne informacje, w końcu Prince w jednym z wywiadów przyznał, że rząd pozwolił im utrzymywać kilka z kontrowersyjnych stron.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Cloudflare chroni strony terrorystów. CEO firmy nie widzi w tym nic złego

 0