Coraz więcej operacji plastycznych, by mieć idealne... selfie

Coraz więcej operacji plastycznych, by mieć idealne... selfie

Chirurdzy plastyczni alarmują, że dostrzegli nowy trend, który nazwano "Snapchat dysmorphia", pojawiający się wśród pacjentów wszelkich narodowości. Dysmorofobia to zaburzenie psychiczne polegające na strachu przed nieestetycznym wyglądem lub budową swojego ciała. Naukowcy z Boston University School of Medicine opublikowali raport, z którego wynika, że pacjenci proszą chirurgów, by ci zmienili im wygląd na bardziej przypominający ten ze zdjęć z nałożonymi filtrami, bądź edytowanymi w popularnych aplikacjach na smartfony jak Instagram czy Snapchat. Amerykańskie stowarzyszenie chirurgów plastycznych w ankiecie z 2017 roku podaje, że aż 55 procent chirurgów dokonywało operacji plastycznych pacjentom, którzy chcieli jedynie lepiej wyglądać na zdjęciach selfie. I jest to wynik o 13 procent wyższy, niż zanotowany w 2016 roku.

W poszukiwaniu idealnego selfie, wielu pacjentów poddaje się operacjom plastycznym, choć ich żądania się nierealne do osiągnięcia

fot: SkyzEditz

Naukowcy z Bostonu podkreślają, że bardzo często nierealne dla człowieka jest osiągnięcie wyglądu na wzór przerobionego w programie selfie, a aplikacje pokroju Snapchata zacierają granicę pomiędzy rzeczywistością a fantazją. Neelam Vashi, profesor dermatologii na Uniwersytecie w Bostonie i współtwórca raportu dodaje, że szeroka dostępność oprogramowania do edycji zdjęć zmienia oczekiwania pacjentów w stosunku do tego co mogą i jak powinni wyglądać. "Często mam pacjentów, którzy mówią: 'Chcę żeby wszystkie moje krostki zniknęły i chcę żeby to się stało przed weekendem, albo chcę żeby zniknęły już jutro', ponieważ to natychmiast oferują im edytory zdjęć" - powiedziała Vashi w wywiadzie dla The Washington Post - "To nie jest realne ani realistyczne. Nie mogę tego zrobić". Naukowcy powiązali zjawisko nazwane przez jednego z brytyjskich kosmetologów "Snapchat dysmorphia" z cielesnym zaburzeniem dysmorficznym (BDD), które charakteryzuje się obsesją na punkcie swojego wyglądu.

Zaburzenia takie można leczyć za pomocą terapii oraz leków, jednakże około 25 procent przypadków kończy się samobójstwem (dane z 2007 roku), a o wiele więcej doświadcza myśli samobójczych. Vashi podkreśla, że tak ogromne rozpowszechnienie mediów społecznościowych powoduje, że społeczeństwo staje się "bardziej i bardziej zaabsorbowane i pochłonięte tym jak wyglądamy". "To wszystko wywołuje przygnębienie i jeśli w danym przypadku przerodzi się w to w opisywane zaburzenie, smutek łatwo może przerodzić się w coś niebezpiecznego i alarmującego" - dodaje Vashi. Żyjemy w czasach edytowanych selfie i ciągle ewoluujących standardów piękności. Nadejście i rozpowszechnienie portali społecznościowych opartych o zdjęcia oddało w ręce przeciętnego użytkownika arsenał narzędzi, jakim są filtry do zdjęć. Kilka ruchów i masz koronę na głowie, kolejne kilka i użytkownik ma gładszą skórę, bielsze zęby i większe oczy i usta. Szybkie udostępnienie na Instagramie i zaczyna się lawina pochlebstw i polubień. Filtry te niestety stały się normą, kolejny raz w historii zmieniając ludzką percepcję w kategoriach piękna.

Komentarze do: Coraz więcej operacji plastycznych, by mieć idealne... selfie