Chińska pamięć DRAM coraz śmielej trafia do komputerów konsumenckich, a najnowszy produkt Lexara jest jednym z najbardziej interesujących przykładów tego trendu. Firma wprowadziła w Chinach zestaw 32 GB pamięci DDR5-7200, wykorzystujący krajowe układy DRAM. Problem pojawia się w momencie, gdy spojrzymy na cenę. Za dwie kości po 16 GB trzeba zapłacić 3999 juanów, czyli około 592 dolary.
To kwota, która trudno nazwać atrakcyjną. Zwłaszcza że pojawienie się pamięci produkowanej w Chinach budziło wcześniej nadzieje na zwiększenie podaży DRAM i złagodzenie problemów z cenami. Nowy zestaw Lexara pokazuje jednak, że samo pojawienie się kolejnego producenta układów pamięci nie wystarczy, aby RAM natychmiast stał się tańszy.
Lexar stawia na chińskie układy DRAM
Nowy zestaw należy do drugiej generacji serii Thor RGB. Oferuje 32 GB pojemności w konfiguracji 2 × 16 GB i pracuje z częstotliwością DDR5-7200 przy opóźnieniach CL38.
Moduły zostały zaprojektowane z myślą o entuzjastach. Producent zastosował aluminiowe radiatory z piaskowanym wykończeniem, podkładki termiczne oraz osiem diod LED odpowiedzialnych za podświetlenie RGB. Pamięci działają przy napięciu 1,40 V i oferują parametry 38-48-48-86.
Nie zabrakło także obsługi popularnych profili podkręcania. Zestaw wspiera Intel XMP 3.0 oraz AMD EXPO, dzięki czemu użytkownik może skorzystać z przygotowanych przez producenta ustawień bez ręcznego konfigurowania wszystkich parametrów pamięci.
Najważniejsza informacja kryje się jednak nie w taktowaniu ani podświetleniu. Lexar deklaruje wykorzystanie krajowych układów DRAM. Firma nie wskazała producenta zastosowanych chipów, lecz naturalnym podejrzanym jest CXMT, czyli ChangXin Memory Technologies.
CXMT coraz bliżej komputerów konsumenckich
CXMT przez długi czas pozostawało firmą znaną przede wszystkim z chińskiego rynku pamięci. W ostatnich miesiącach jej układy zaczęły jednak pojawiać się w coraz większej liczbie gotowych komputerów oraz modułów RAM.
To istotny moment dla rynku. Produkcja DRAM jest skoncentrowana w rękach kilku największych graczy, a wejście kolejnego dostawcy mogłoby zwiększyć dostępność pamięci. W teorii większa podaż powinna poprawić sytuację klientów. Na tym etapie trudno jednak mówić o cenowej rewolucji.
Układy CXMT zaczęły trafiać również do produktów dużych producentów. Corsair wykorzystuje je w wybranych zestawach DDR5, w tym w serii Vengeance. Pamięci z chińskimi układami pojawiają się także w komputerach HP i Dell. Według wcześniejszych doniesień Acer oraz Asus miały kontaktować się z chińskimi partnerami produkcyjnymi w sprawie pozyskiwania lokalnie produkowanego DRAM.
Coraz więcej wskazuje więc na to, że chińskie układy przestają być ciekawostką ograniczoną do lokalnego rynku.
592 dolary za 32 GB. Cena nie zachwyca
Największym problemem nowego zestawu Lexara jest cena. 3999 juanów przekłada się na około 592 dolary.
To poziom, który trudno uznać za przełomowy. Porównywalne zestawy DDR5-7200 o pojemności 32 GB oferowane przez G.Skill, Corsair czy Kingston kosztują na amerykańskim rynku około 585–700 dolarów.
Różnica jest więc niewielka. Chiński DRAM nie przynosi na razie spektakularnego spadku cen pamięci, którego część użytkowników oczekiwała po pojawieniu się CXMT na rynku.
Trzeba jednak uważać z wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków na podstawie jednego zestawu. Lexar nie sprzedaje tutaj najtańszego możliwego modułu pamięci, lecz stosunkowo szybki zestaw DDR5-7200 z radiatorami, RGB i profilami przeznaczonymi dla entuzjastów. Cena może więc zawierać także koszt pozycjonowania produktu w segmencie wydajnych pamięci.
Na ocenę wpływu CXMT na ceny całego rynku potrzeba większej liczby produktów i dłuższego okresu obserwacji.
Lista kompatybilności zdradza ciekawy szczegół
Lexar przygotował dla nowej pamięci listę kompatybilności obejmującą 43 płyty główne. Znajduje się na niej 30 modeli Asusa oraz 13 konstrukcji MSI.
Producent wskazuje przede wszystkim platformy Intel Z890 i B860 oraz AMD B850. Na liście znalazły się również płyty współpracujące z szybszym zestawem 32 GB DDR5-7600 CL38.
Zwraca uwagę brak płyt AMD wyposażonych w chipset X870, a także konstrukcji starszej generacji. Nie musi to jednak oznaczać problemów z działaniem pamięci poza oficjalnie przetestowanymi modelami. Lista jest przede wszystkim deklaracją kompatybilności zweryfikowanej przez Lexara.
Ciekawszy jest fakt, że producenci płyt głównych już przygotowują swoje konstrukcje na współpracę z modułami wykorzystującymi układy CXMT. MSI i Gigabyte miały rozpocząć optymalizację BIOS-ów pod kątem chińskich pamięci. To może mieć większe znaczenie niż sama premiera pojedynczego zestawu Lexara.
Dlaczego ta pamięć jest ważna dla rynku?
Przez lata użytkownik kupujący komputer miał do czynienia głównie z pamięciami wykorzystującymi układy kilku dominujących producentów. Pojawienie się CXMT daje producentom modułów kolejne źródło chipów.
Dla klientów największą nadzieją pozostaje konkurencja cenowa. Jeżeli CXMT będzie zwiększać produkcję, a kolejne firmy zaczną wykorzystywać jej układy, producenci modułów mogą zyskać większą swobodę przy wyborze dostawców.
Na razie rynek nie pokazuje jednak spektakularnego efektu. Nowy Lexar Thor RGB DDR5-7200 kosztuje niemal tyle samo, ile porównywalne produkty korzystające z pamięci innych producentów.
Może to wynikać z wielu czynników. Sama cena układu DRAM jest tylko jednym elementem końcowej ceny modułu. Liczą się także koszty produkcji, testowania, selekcji chipów, projektowania PCB, radiatorów, kontrolerów, certyfikacji oraz dystrybucji.
W przypadku szybkich modułów DDR5 dochodzą jeszcze wymagania dotyczące stabilności przy wysokich częstotliwościach. Nie każdy chip nadaje się do pracy z parametrami charakterystycznymi dla segmentu DDR5-7200.
Tania pamięć może jeszcze nadejść, ale nie tym razem
Najważniejszy wniosek z premiery Lexara jest mniej efektowny niż zapowiedź taniego chińskiego RAM-u. CXMT rzeczywiście coraz mocniej zaznacza swoją obecność, lecz konkurencja na rynku DRAM nie przekłada się automatycznie na ogromne obniżki cen.
Nowy Thor RGB jest raczej dowodem na rosnącą dojrzałość chińskiego ekosystemu pamięci niż produktem, który rozpoczyna cenową wojnę.
Jeżeli w kolejnych miesiącach chińskie układy będą trafiać do większej liczby tanich i średniej klasy modułów, sytuacja może wyglądać inaczej. Wtedy dopiero będzie można sprawdzić, czy obecność CXMT rzeczywiście przełoży się na niższe ceny dla klientów, czy pozostanie przede wszystkim sposobem na dywersyfikację dostaw.
Na razie odpowiedź jest prosta: chińskie DDR5 już dotarło do segmentu wydajnych pamięci, ale obiecana tania rewolucja jeszcze się nie rozpoczęła.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Chiński RAM miał być tani. Nowa pamięć Lexara pokazuje brutalną prawdę