Cyberpunk 2077 jest bardziej dopracowaną grą niż w momencie premiery. Aktualizacja 2.0 oraz dodatek Phantom Liberty mocno poprawiły odbiór gry CD Projekt RED. Mimo iż tytuł jest już kompletny, to pojawiają się pytania, o funkcje których brakuje, a które mogłyby znaleźć się w kontynuacji. Jedną z nich jest tryb Nowa Gra+ oraz kamera trzecioosobowa (która była testowana w CP2077).
Do przyszłości Cyberpunka odniósł się Igor Sarzyński, dyrektor kreatywny projektu. W jednym z wpisów w mediach społecznościowych przyznał, że podczas prac nad Phantom Liberty często wracał do materiałów z produkcji i widział, jak dobrze prezentuje się świat gry w przygotowanych scenach. Jednocześnie podkreślił, iż dla zespołu ważniejsza jest nieprzerwana immersja niż efektowne ujęcia kamery.
Cyberpunk 2077 został zaprojektowany niemal w całości z myślą o perspektywie pierwszej osoby. Gracz przez większość czasu patrzy na Night City oczami V, a sceny trzecioosobowe pojawiają się bardzo rzadko. Według Sarzyńskiego właśnie to rozwiązanie pozwala mocniej wczuć się w rolę bohatera i sprawia, że świat gry wydaje się bardziej bezpośredni i intensywny. Z jego słów wynika, iż na wariant trzecioosobowy nie ma co liczyć w Cyberpunku 2.
Widok trzecioosobowy nadal pod znakiem zapytania
Choć wypowiedź twórcy nie jest jednoznaczną deklaracją, trudno uznać ją za zapowiedź dużej zmiany w tym kierunku. Sarzyński zaznaczył, że projektowanie gry pod jedną, spójną wizję jest ważniejsze niż próba zadowolenia wszystkich graczy.
Dla CD Projekt RED najważniejsza jest immersja, a nie to czy kamera z perspektywy trzeciej osoby będzie w grze.
stumbled upon some old pics i shot during phantom liberty development ^^ gotta admit setting up cutscenes in this game would be extremely pleasant (coz everything looks mindblowingly amazing) but in the end i value our uninterrupted immersion more ✨
— igor.sarzynski (@srznsk.bsky.social) 22 stycznia 2026 02:31
[image or embed]
W odpowiedzi na komentarze sugerujące, iż brak kamery trzecioosobowej może ograniczać zainteresowanie grą, przyznał wprost, że nie każdy musi polubić te same rozwiązania i jest to w porządku.
To sugeruje, że nawet jeśli temat trzeciej osoby pojawia się wewnątrz studia, nie jest on traktowany jako priorytet ani konieczność.
Co wiadomo o Cyberpunku 2
W przeszłości przedstawiciele CD Projekt RED nie wykluczali zmian w kwestii kamery w kolejnej odsłonie serii, roboczo znanej jako Project Orion. W 2023 roku padały deklaracje, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Później jednak oferty pracy dla doświadczonych animatorów rozgrywki sugerowały, że studio ponownie skupi się na widoku pierwszoosobowym.
Preprodukcja nowego Cyberpunka ruszyła w połowie 2025 roku, a studio zapowiada stopniowe powiększanie zespołu w ciągu najbliższych lat. Wszystko wskazuje na to, iż deweloperzy ponownie będą chcieli postawić na mocne wrażenia i intensywną rozgrywkę.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
CD Projekt RED nie zamierza ulegać naciskom graczy. Kluczowy element Cyberpunka 2 się nie zmieni