W czapce przed komputerem? Tak, jeżeli chcesz pisać myślami


W czapce przed komputerem? Tak, jeżeli chcesz pisać myślami

Interfejsy mózg-komputer przez lata kojarzyły się głównie z chipami wszczepianymi chirurgicznie u pacjentów z poważnymi schorzeniami neurologicznymi, firma Sabi chce to zmienić, stawiając na zwykłą czapkę z sensorem. To zupełnie inne podejście niż to, które reprezentuje Neuralink: zamiast implantu - czapka wyposażona w dziesiątki tysięcy elektrod EEG, które mają odczytywać tzw. mowę wewnętrzną i przekształcać ją w tekst na ekranie.

Jeśli technologia sprawdzi się w praktyce, pisanie na klawiaturze mogłoby stać się archaizmem dla każdego, kto spędza godziny przy komputerze. Sabi korzysta z elektroencefalografii - techniki rejestrowania aktywności elektrycznej mózgu przez czujniki umieszczone na skórze głowy. Nie jest to nic nowego: EEG ma dziesiątki lat, a badania nad dekodowaniem wyobrażonej mowy także trwają od lat. Problemem zawsze była słaba rozdzielczość sygnału: klasyczne zestawy EEG mają od kilkunastu do kilkuset elektrod, a sygnały mierzone przez skórę są rozmyte i podatne na zakłócenia.

Odpowiedzią Sabi na ten problem jest skala. Firma projektuje urządzenie posiadajace od 70 do 100 tysięcy mikroczujników, czyli wielokrotnie więcej niż standardowe systemy badawcze. Więcej elektrod oznacza dokładniejsze mapowanie aktywności mózgu i, według prezesa Rahula Chhabry, „niezawodne dane do dekodowania tego, o czym myśli dana osoba". Do tego dochodzi model AI trenowany na 100 tysiącach godzin danych od stu ochotników - ma on działać na nowych użytkownikach bez konieczności długiego kalibrowania.

Twoje myśli jako dane - kto je chroni, gdy nosisz „inteligentną czapkę"?

Docelowa prędkość pisania to około 30 słów na minutę na starcie. To mniej niż tempo przeciętnej osoby na klawiaturze, ale potencjalnie wystarczająco dużo do dyktowania notatek, obsługi komunikatorów czy sterowania urządzeniami bez użycia rąk. 

Sabi korzysta z elektroencefalografii - techniki rejestrowania aktywności elektrycznej mózgu przez czujniki umieszczone na skórze głowy.

Pytanie o prywatność jest tu jednak czymś kluczowym. Sygnały mózgowe to dane wrażliwe w stopniu, który nie ma precedensu: nie chodzi o historię zakupów ani lokalizację, ale o tok myślenia. Sabi deklaruje szyfrowanie danych end-to-end, możliwość trenowania modeli na zaszyfrowanych sygnałach oraz audyty zewnętrznych specjalistów od neurobezpieczeństwa.

Startup nie ujawnił harmonogramu premiery ani ceny. Na razie nie wiadomo też, jak urządzenie wypadnie poza laboratorium - codzienne użytkowanie to zupełnie inne środowisko niż kontrolowane sesje z wolontariuszami. Może to jednak być lepszy gadżet przyszłości niż np. inteligentne okulary.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

W czapce przed komputerem? Tak, jeżeli chcesz pisać myślami
 0