Google wycenił myślenie. Chcesz lepszych odpowiedzi, szykuj portfel


Google wycenił myślenie. Chcesz lepszych odpowiedzi, szykuj portfel

Google szykuje kolejne zmiany w dostępie do swoich modeli Gemini i te raczej nie przypadną do gustu osobom, które nie lubią płacić drogich abonamentów. 

Firma zaostrza bowiem limity dla poszczególnych planów abonamentowych, a użytkownicy darmowej wersji oraz najtańszego pakietu AI Plus mogą wkrótce stracić dostęp do bardziej zaawansowanych modeli. Zmiany mają wejść w życie już w najbliższy piątek, 9 października.

Darmowy Gemini z większymi ograniczeniami

Google planuje ograniczyć użytkownikom bezpłatnego planu dostęp do najbardziej zaawansowanych wariantów Gemini i zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie wsparcia dotyczącymi nowych limitów, bezpłatny dostęp ma koncentrować się na lżejszych modelach Flash-Lite, podczas gdy bardziej wymagające rozwiązania będą przeznaczone dla osób korzystających z wyższych pakietów.

Bezpłatny dostęp ma ograniczać się do lżejszych modelach Flash-Lite, podczas gdy bardziej wymagające rozwiązania będą przeznaczone dla osób korzystających z wyższych pakietów.

To duża zmiana, ponieważ dotychczas użytkownicy bez subskrypcji mogli korzystać również z mocniejszych modeli, ale Google tłumaczy ograniczenia koniecznością zarządzania dostępną mocą obliczeniową. Oficjalna dokumentacja firmy potwierdza także, że limity mogą zmieniać się m.in. w zależności od obciążenia usługi.

AI Plus też traci dostęp do Pro

Zmiany dotkną również najtańszy płatny pakiet Google AI Plus, bo według najnowszych doniesień użytkownicy tego planu mają zostać przy modelach Flash i Flash-Lite, tracąc dostęp do Gemini Pro oraz nowszych modeli nastawionych na zaawansowane rozumowanie. Pełniejszy dostęp zachowają natomiast abonenci AI Pro i AI Ultra, a ci drudzy otrzymują również funkcję Deep Think, przeznaczoną do najbardziej wymagających zadań. 

Im więcej „myślenia”, tym szybciej skończy się limit

Google potwierdza również, że bardziej zaawansowane modele i wyższe poziomy „myślenia” zużywają większą część dostępnego limitu. W związku z tym użytkownik będzie mógł zdecydować, czy Gemini ma działać na niższym, średnim czy wyższym poziomie rozumowania. 

Zmiany pojawiają się w momencie, gdy Google intensywnie rozwija kolejne generacje Gemini, co może oznaczać, że firma coraz wyraźniej różnicuje możliwości modeli w zależności od tego, ile użytkownik jest gotów zapłacić za dostęp do AI.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Google wycenił myślenie. Chcesz lepszych odpowiedzi, szykuj portfel
 0