Po miesiącach frustracji związanej z drogimi komponentami komputerowymi pojawił się wyraźny sygnał zmiany. W Stanach Zjednoczonych klienci Amazon zaczynają dostrzegać realne spadki cen pamięci DDR5, choć na razie dotyczą one głównie jednego producenta. Moduły Corsair Vengeance DDR5, jeszcze niedawno osiągające rekordowe poziomy, nagle potaniały nawet o kilkadziesiąt dolarów.
Najbardziej zauważalny przykład to zestaw 32 GB RGB, który spadł z okolic 439 dolarów do około 379 dolarów. Jeszcze tydzień wcześniej ceny balansowały blisko historycznych maksimów. Ruch jest na tyle wyraźny, że trudno uznać go za przypadkową promocję. To pierwszy od dawna moment, gdy rynek pamięci wysyła graczom choćby minimalny sygnał oddechu.
Najbliższe miesiące pokażą, czy DDR5 faktycznie stanie się bardziej dostępna.
Corsair wyłamuje się z trendu
Obniżki nie rozlewają się szeroko na cały rynek. Dane z narzędzi śledzących ceny, takich jak PCPartPicker, pokazują stabilizację w większości ofert, bez wyraźnych spadków. Tym bardziej wyróżnia się sytuacja produktów Corsaira, które zaczęły tanieć szybciej niż konkurencja. To może sugerować kilka scenariuszy. Jednym z nich jest czyszczenie magazynów przed kolejną falą produktów. Innym – reakcja na wydarzenia, które wstrząsnęły rynkiem pamięci w ostatnich dniach.
Google miesza na rynku pamięci
Sprawcą zamieszania może być algorytm TurboQuant opracowany przez Google. Rozwiązanie dotyczy zarządzania pamięcią w modelach sztucznej inteligencji i według zapowiedzi może ograniczyć jej zużycie nawet sześciokrotnie. To ogromna zmiana dla centrów danych, które obecnie pochłaniają gigantyczne ilości pamięci DRAM i HBM. Teoretycznie mniejsze zapotrzebowanie ze strony AI oznacza więcej dostępnych zasobów dla rynku konsumenckiego, w tym dla graczy budujących komputery.
Reakcja inwestorów była natychmiastowa. Notowania firm takich jak Samsung czy SK Hynix zanurkowały, gdy pojawiła się wizja spadku popytu na pamięć.
Paradoks, który może pokrzyżować plany graczy
Sytuacja nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać. W branży coraz głośniej mówi się o efekcie przypominającym paradoks Jevonsa. Jeśli AI stanie się bardziej efektywna pamięciowo, firmy technologiczne mogą uruchamiać jeszcze większe modele.
To oznacza jedno: zapotrzebowanie na pamięć wcale nie musi spaść. Może wręcz wzrosnąć, tylko w innej formie. W takim scenariuszu producenci nadal będą kierować największe dostawy do klientów korporacyjnych, zostawiając rynek konsumencki na drugim planie.
DDR5 wciąż poza zasięgiem wielu użytkowników
Pomimo pierwszych obniżek, pamięć DDR5 nadal pozostaje droga i trudnodostępna. Niedobory w łańcuchu dostaw utrzymują wysokie ceny, a wpływ na koszty mają także inne komponenty, w tym karty graficzne i nośniki danych.
Efekt jest widoczny w całym segmencie sprzętu. Budowa komputera do gier stała się przedsięwzięciem wymagającym dużego budżetu, a nawet konsole przestają być bezpieczną alternatywą. Sony podniosło ceny PlayStation 5 oraz PlayStation 5 Pro, co dodatkowo komplikuje wybór dla graczy.
Krótki moment ulgi czy początek większej zmiany?
Obecne spadki cen mogą okazać się chwilowe, związane z reakcją rynku na zapowiedzi Google i przetasowania w strategiach producentów. Z drugiej strony to pierwszy realny sygnał, że ekstremalne ceny pamięci nie są stanem permanentnym.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
DDR5 nagle tanieje. Algorytm Google zmniejsza zapotrzebowanie na RAM