Devil May Cry 5 - wiemy, kiedy diabeł zapłacze. Data premiery i gameplay

Devil May Cry 5 - wiemy, kiedy diabeł zapłacze. Data premiery i gameplay

Devil May Cry 5 zaatakuje konsole i PC w przyszłym roku. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna jesień po raz pierwszy od dawna może przegrać starcie o ulubioną porę roku graczy (choć Red Dead Redemption 2 jest naprawdę pierwszoligowym zawodnikiem i trudno będzie go pokonać). Dlaczego? Ano dlatego, że wiele wyczekiwanych tytułów zaliczyło obsuwę aż do przełomu lutego i marca przyszłego roku, a teraz dołączają do nich kolejne premiery, choćby Devil May Cry 5. Dziś dowiedzieliśmy się bowiem, że Nero, Dante i Vergil powrócą w najnowszej odsłonie gry na PC, PlayStation 4 i Xbox One już 8 marca (czyżby twórcy specjalnie celowali w Dzień Kobiet?), konkurując o uwagę graczy z takimi hitami, jak Metro Exodus, Anthem, Sekiro: Shadows Die Twice czy Tom Clancy's The Division 2.

Nero, Dante i Vergil powrócą w najnowszej odsłonie gry na PC, PlayStation 4 i Xbox One w sam raz na Dzień Kobiet.

Co więcej, data premiery to nie wszystko, co przyniosły nam targi Gamescom w temacie gry i dostaliśmy też nowy zwiastun oraz solidny 15-minutowy fragment rozgrywki oraz nowy trailer. Jeśli chodzi o trailer, to podobnie jak w poprzednim, ujawniającym grę z tegorocznych targów E3, główne skrzypce gra Nero, ale fani Dantego również nie powinni być zawiedzeni, bo ten również jest w świetnej formie, a do tego zna kilka nowych widowiskowych trików z wykorzystaniem motocykla (chyba tylko Bayonetta zna bardziej pokręcone, ach te stare dobre japońskie slashery). Najwięcej uwagi twórcy poświęcili tu jednak ogromnym bossom, którzy od zawsze byli nieodłącznym elementem serii i możemy podziwiać m.in. pojedynek Nero ze stworem o imieniu Goliat, któremu można przyjrzeć się dokładniej na wspomnianym fragmencie gameplayu, opublikowanym przez ekipę IGN.

I tu mogę uspokoić wszystkich fanów serii, wciąż dostaniemy to, co lubimy najbardziej, czyli mnóstwo satysfakcjonującej walki, dzięki której rozwijamy postać, wykupując kolejne umiejętności. A tych bohaterowie mają jak zwykle mnóstwo, w tym wiele nowych, wynikających choćby z wydarzeń z poprzedniej odsłony, patrz nowa ręka Nero. Do tego powrócą również typowe dla Devil May Cry miecze i pistolety oraz wiele innych bardziej pokręconych broni, dzięki którym jak zawsze jest szybko, dynamicznie, widowiskowo, a walka toczy się na wielu poziomach i czasem trudno się zorientować, co się wokół dzieje. Nie można też zapomnieć, że podczas E3 twórcy zdradzili - prawdopodobie niechcący, bo teraz unikają tej kwestii jak ognia - że do serii powróci brat Dantego, niesławny Vergil, więc czekamy z niecierpliwością na informacje o tym, jaką rolę ma do odegrania tym razem.

Komentarze do: Devil May Cry 5 - wiemy, kiedy diabeł zapłacze. Data premiery i gameplay