Dlaczego PS5 podrożało? Tak działa RAMpokalipsa


Dlaczego PS5 podrożało? Tak działa RAMpokalipsa

Liczby są dosadne. PS5 w wersji z napędem kosztowało w 2020 roku 499 dolarów. Od 2 kwietnia 2026 roku ta sama konsola kosztuje 649 dolarów. Wersja cyfrowa - 399 dolarów przy premierze, teraz 599. PS5 Pro, które zadebiutowało jesienią 2024 roku za 699 dolarów, właśnie dobija do 899.

To wzrosty o odpowiednio 30%, 50% i prawie 29% - w ciągu jednej generacji, bez zmiany sprzętu. Na naszym rynku jest podobnie: PS5 Slim z napędem kosztuje teraz 649 euro (wcześniej 549 euro), wersja cyfrowa wzrosła do 599 euro, PS5 Pro dobija do 899 euro, a PlayStation Portal kosztuje 249 euro. Przy kursie euro do dolara oznacza to, że europejski gracz płaci za PS5 Pro w przeliczeniu ponad 1000 dolarów (sic!).

Dla porównania: PS4 w ciągu swojego życia na rynku tylko taniało. Tak wtedy działał rynek elektroniki użytkowej. Wtedy jednak sztuczna inteligencja nie pożerałą wszystkich zasobów.

Jak AI ukradło pamięć z twojej konsoli

Globalnie na rynku DRAM dominują trzy firmy: Samsung, SK Hynix i Micron. To one produkują właściwie całą pamięć RAM na świecie - do smartfonów, laptopów, dysków SSD i konsol. W przeciwieństwie do niedoboru z lat 2020–2023, który był efektem pandemicznych zaburzeń łańcucha dostaw, obecny kryzys wynika ze strukturalnego przekierowania mocy produkcyjnych w stronę produktów dla infrastruktury AI.

Chodzi o HBM, czyli High Bandwidth Memory, specjalny rodzaj pamięci montowanej bezpośrednio w chipach GPU takich jak Nvidia H100, H200 czy B200. Każdy serwer AI w centrum danych Microsoftu, Google'a, Amazona czy OpenAI potrzebuje tej pamięci w ogromnych ilościach. Wyprodukowanie 1 GB pamięci HBM pochłania czterokrotnie więcej mocy produkcyjnej linii fabrycznych niż 1 GB zwykłego DDR5. To oznacza, że Samsung i SK Hynix zarabiając krocie na kontraktach z gigantami technologicznymi, fizycznie nie mają jak jednocześnie produkować tyle samo pamięci dla konsumentów.

Firmy technologiczne takie jak Google, Amazon, Microsoft i Meta złożyły otwarte zamówienia u dostawców pamięci, sygnalizując, że przyjmą tyle dostaw, ile tylko będzie dostępnych, bez względu na cenę. W takiej licytacji Sony, produkujące kilkanaście milionów konsol rocznie, po prostu nie ma szans konkurować z hyperscalerami.

RAMpocalypse 

Kryzys ten coraz częściej określa się jako „RAMmageddon" lub „RAMpocalypse". Ceny DRAM wzrosły o 172% przez 2025 rok, co skłoniło Samsunga do wstrzymania nowych zamówień na moduły DDR5 do ponownej wyceny, a Micron do wycofania całej linii konsumenckich produktów „Crucial". Dell meldował, że nic się nie zmieni co najmniej do 2028 roku.

Każdy wafel krzemowy przeznaczony na stos HBM dla GPU Nvidii to wafel odjęty od modułu LPDDR5X w smartfonie lub dysku SSD w laptopie konsumenta. Sony nie ma szans, by to zmienić.

RAM i geopolityka

Do kryzysu pamięci doszły cła administracji Trumpa na elektronikę importowaną z Azji oraz napięcia geopolityczne. Wśród czynników wymienia się cła Donalda Trumpa, boom AI napędzający popyt na komponenty prowadzący do niedoboru pamięci, oraz wpływ globalnych konfliktów na rynki. Sony produkuje przecież PS5 głównie w Azji.

PS4 w ciągu swojego życia na rynku tylko taniało. Tak wtedy działał rynek elektroniki użytkowej.

Poza tym, w czwartym kwartale 2025 roku aż 53% nabywców sprzętu do gier w USA miało dochody powyżej 100 tysięcy dolarów - w pierwszym kwartale 2022 roku ten odsetek wynosił zaledwie 40%. Gaming staje się rozrywką coraz bardziej elitarną.

Jeśli chodzi o PS6, także nie ma powodów do optymizmu. Sony potwierdziło już partnerstwo z AMD przy nowym SoC dla konsoli następnej generacji, która będzie potrzebować jeszcze nowocześniejszej i droższej pamięci. Eksperci branżowi nie spodziewają się normalizacji rynku pamięci przed 2027–2028 rokiem. PS6 może być najdroższą konsolą w historii Sony, ale oby nie przebiła obecnego poziomu PS5 Pro...

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Dlaczego PS5 podrożało? Tak działa RAMpokalipsa
 0