Popularna aplikacja Borderless Gaming, która pozwala uruchamiać gry w trybie bezramkowym i dostosowywać sposób skalowania obrazu, doczekała się w ostatnim tygodniu dwóch interesujących funkcji. Jedną z nich jest autorskie generowanie klatek, a drugą efekt określany jako DLSS 5 Neural Rendering. Co istotne, rozwiązanie nie wymaga ingerowania w pliki gier ani instalowania specjalnych modów.
Funkcja Frame Generation wykorzystuje autorską implementację, która, według twórcy Borderless Gaming, Andrew Sampsona, została wytrenowana na „dziesiątkach tysięcy godzin rozgrywki”. Co istotne, system nie wymaga modyfikowania samej gry, ponieważ przetwarzanie odbywa się na poziomie przechwyconego obrazu.
Borderless Gaming doczekało się dwóch interesujących funkcji: Frame Generation i DLSS 5 Neural Rendering.
Podobnie działa efekt DLSS 5 NR, który wykorzystuje system BGFX, dzięki czemu technologia przechwytuje okno gry na poziomie kompozytora systemu i przepuszcza obraz przez potok efektów GPU. Dzięki temu można nakładać na gotową klatkę różnego rodzaju efekty bez ingerowania w kod produkcji.
„DLSS 5” bez DLL-i NVIDII
Najciekawszy jest sposób działania efektu DLSS 5. Borderless Gaming nie korzysta bowiem z oprogramowania NVIDII ani jej bibliotek DLL. Sampson twierdzi, że model został mocno zoptymalizowany, m.in. poprzez kwantyzację i usunięcie wąskich gardeł w sieci neuronowej, aby mógł działać na znacznie szerszej gamie kart graficznych. W efekcie rozwiązanie ma być dostępne nie tylko dla najnowszych GeForce’ów RTX 50, a według twórcy nawet RTX 3090 może celować w około 30 kl./s z tym efektem, choć ostateczna wydajność zależy oczywiście od konkretnej gry i ustawień.
Instalacja sprowadza się do kilku kliknięć
Wbrew początkowym obawom efekt nie jest automatycznie instalowany wraz z aktualizacją Borderless Gaming. Nie działa również w tle i nie zużywa zasobów, dopóki użytkownik sam go nie zainstaluje. „DLSS 5” jest pojedynczym shaderem hostowanym na GitHubie, a nowa wersja aplikacji pozwala instalować efekty i presety bezpośrednio z repozytoriów z tego serwisu. Wystarczy zatem otworzyć edytor efektów, wybrać instalację z GitHub i wkleić adres repozytorium, a następnie można aktywować preset DLSS5-NR oraz efekty i wybrać skalowanie GPU.
To nie jest prawdziwe DLSS 5
Warto jednak zachować odpowiedni dystans do nazwy, bo Borderless Gaming nie korzysta z właściwego oprogramowania NVIDII i przetwarza obraz przechwycony na poziomie kompozytora. Trafniejsze byłoby więc określenie go jako implementacja „bazująca na DLSS 5”.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
NVIDIA zrobiła DLSS 5. Gracze zrobili sobie własne i nie potrzebują NVIDII