DLSS 5 stał się w ostatnim czasie placem zabaw dla entuzjastów, którzy próbują sprawdzić, co stanie się po zastosowaniu najnowszej technologii NVIDII w możliwie nietypowych scenariuszach. Tym razem padło na kultowego Dooma. Efekt? Cóż, lepiej tego nie oglądać, jeśli ktoś chce zachować dobre wspomnienia z klasycznej gry.
Eksperyment przeprowadził Nikolai Zhivotenko, który uruchomił DLSS 5 w windowsowym porcie Linux Doom 1.10. Nie jest to więc oryginalna, DOS-owa wersja gry, ale zmodyfikowane wydanie, które pozwala uruchomić produkcję w oknie DirectX 12 o rozdzielczości 1200 × 800. To właśnie odpowiedni interfejs graficzny był potrzebny, aby dostarczyć DLSS 5 dane niezbędne do działania technologii neural rendering. Teoretycznie więc wszystko się zgadzało, ale w praktyce rezultat trudno nazwać sukcesem.
Eksperyment przeprowadził Nikolai Zhivotenko, który uruchomił DLSS 5 w windowsowym porcie Linux Doom 1.10.
Demony zaczęły wyglądać jeszcze dziwniej
Na nagraniu widać przede wszystkim mocno poszarpany i mało płynny obraz. Efekty oświetleniowe również nie robią szczególnego wrażenia, a niektóre elementy sceny wyglądają wręcz gorzej niż w klasycznej wersji gry. Największym problemem są jednak przeciwnicy, ponieważ charakterystyczne sprite’y demonów po przepuszczeniu przez algorytmy DLSS 5 potrafią stać się na tyle zniekształcone, że momentami trudno rozpoznać, na co właściwie patrzymy.
Jest to więc dość osobliwy przypadek, którym technologia NVIDII zamiast poprawiać jakość grafiki, pogarsza ją, co pokazuje, że neural rendering nie jest magicznym przyciskiem, który automatycznie upiększy każdy materiał graficzny.
Doom stał się poligonem doświadczalnym
Jak zwykle w przypadku eksperymentów z Doomem, trudno doszukiwać się tutaj praktycznego zastosowania. Chodzi przede wszystkim o sprawdzenie, czy da się uruchomić konkretną technologię w miejscu, w którym nikt rozsądny nie próbowałby jej stosować. Podobne eksperymenty przeprowadzano zresztą już z Quake’em, również wykorzystując DLSS 5. Tam rezultat był wyraźnie lepszy, choć poprawa obrazu również nie była szczególnie spektakularna.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Doom dostał DLSS 5. Demony wyglądają, jakby serio zobaczyły piekło