Dostawca NVIDII na celowniku śledczych. Chodzi o podrabianie dokumentów


Dostawca NVIDII na celowniku śledczych. Chodzi o podrabianie dokumentów

Unimicron, jeden z największych producentów płytek PCB znalazł się na celowniku tajwańskich prokuratorów, którzy wszczęli śledztwo w sprawie fałszowania pochodzenia podzespołów. Śledczy podejrzewają, iż część płytek PCB mogła trafiać na Tajwan, gdzie następnie zmieniano informacje dotyczące rzeczywistego kraju pochodzenia. Klientami firmy są tacy giganci technologiczni jak NVIDIA, Intel, Google oraz Amazon.

Śledczy 28 sierpnia przeprowadzili nalot na siedzibę Unimicron w dystrykcie Guishan w Taoyuan i na zakład produkcyjny w Zhongli. W charakterze podejrzanych przesłuchano 14 pracowników, w tym dyrektora generalnego oraz zastępcę dyrektora działu odpowiedzialnego za produkcję płytek PCB. Cztery osoby przesłuchano w charakterze świadków.

Znany producent miał podrabiać dokumenty

Śledczy prowadzą sprawę w kierunku złamania tajwańskiego kodeksu karnego i zarzucają podrabianie oraz posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami i nieprawidłowe oznaczanie kraju pochodzenia towarów. Dyrektor działu odpowiedzialnego za produkcję płytek PCB wyszedł z aresztu po wpłaceniu 15 milionów dolarów tajwańskich (ok. 473 tysięcy USD), a jego zastępca wyszedł na wolność po wpłaceniu 12 mln dolarów tajwańskich.

Unimicron, jeden z największych producentów płytek PCB znalazł się na celowniku tajwańskich prokuratorów, którzy wszczęli śledztwo w sprawie fałszowania pochodzenia podzespołów. Śledczy podejrzewają, iż część płytek PCB mogła trafiać na Tajwan, gdzie następnie zmieniano informacje dotyczące rzeczywistego kraju pochodzenia. Klientami firmy są tacy giganci technologiczni jak NVIDIA, Intel, Google oraz Amazon.

Trzy kolejne osoby także są na wolności po wpłaceniu od 300 tysięcy do 5 mln dolarów tajwańskich. Unimicron poinformował, że współpracuje z wymiarem sprawiedliwości i obecnie nie ma problemów w działaniu przedsiębiorstwa ani produkcji komponentów. Tak czy inaczej podrabianie pochodzenia elektroniki ma spore znaczenie w kontekście amerykańskich sankcji nałożonych na Chiny.

Od sierpnia ubiegłego roku towary, które w ocenie amerykańskich służb zostały przekierowane przez państwo trzecie w celu uniknięcia opłat, mogą zostać objęte dodatkową karą celną. Odpowiedzialność w takim przypadku spada na amerykańskiego importera.

Proceder, który uderza w USA

Tajwan pozostaje obecnie na liście państw uznawanych przez administrację Stanów Zjednoczonych za podwyższone ryzyko nielegalnego reeksportu towarów. Władze Tajwanu prowadzą różne sprawy związane z podrabianiem dokumentów produktów. Są bowiem podejrzenia, że chińskie towary były w pierwszej kolejności przepuszczane przez Tajwan i na podrobionych papierach trafiały do USA.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Dostawca NVIDII na celowniku śledczych. Chodzi o podrabianie dokumentów
 0