Nawet producenci odkurzaczy robią supersamochody. Dreame zapowiada potwora z 1876 KM


Nawet producenci odkurzaczy robią supersamochody. Dreame zapowiada potwora z 1876 KM

Dreame, marka kojarzona dotąd głównie z robotami odkurzającymi i sprzętem AGD, niespodziewanie wkracza do świata motoryzacji. Podczas targów Consumer Electronics Show w Las Vegas firma zaprezentowała elektryczny hipersamochód, który ma rywalizować z najszybszymi konstrukcjami na świecie. Producent deklaruje, że projekt powstał z myślą o walce o absolutne rekordy prędkości, a nie jedynie o efektowną obecność na scenie CES.

Targi CES od lat przestały być wydarzeniem wyłącznie dla producentów elektroniki użytkowej. Obok sztucznej inteligencji i innowacji cyfrowych coraz większą przestrzeń zajmują pojazdy elektryczne. Kilka lat temu zapowiedź samochodu elektrycznego Sony budziła zdziwienie, a dziś projekty tego typu nikogo już nie szokują. Chińskie firmy dodatkowo zmieniły dynamikę rynku, udowadniając, że przejście od elektroniki użytkowej do motoryzacji może przebiegać zaskakująco szybko.

Dreame to nie pierwszy producent odkurzaczy z motoryzacyjnymi aspiracjami. Wcześniej podpobne próby, choć nieudane, podejmował Dyson.

Chińska lekcja odwagi technologicznej

Jeszcze niedawno pomysł, że producent smartfonów wypuści samochód elektryczny, wydawał się czystą fantazją. Xiaomi w krótkim czasie zamieniło tę wizję w masową produkcję i imponujące wyniki sprzedaży. W tym kontekście decyzja Dreame przestaje wyglądać jak zwykła ekstrawagancja i chęć pokazania się.

Kosmera Nebula 1 wjeżdża na salony

Nowy model nosi nazwę Kosmera Nebula 1. Wcześniejsze materiały sugerowały stylistyczne inspiracje Bugatti Veyronem, a późniejsze przecieki przywoływały skojarzenia z Bugatti Mistral. Samochód odsłonięty na CES wygląda dokładnie tak, jak przewidywały ostatnie zapowiedzi i bez trudu wpisuje się w estetykę europejskich hipersamochodów marek takich jak Bugatti czy Ferrari.

Agresywna sylwetka bez kompromisów

Choć zaprezentowany egzemplarz pozostaje konceptem i nie posiada jeszcze kompletnego wnętrza, jego nadwozie robi ogromne wrażenie. Nisko poprowadzona linia, cztery drzwi, masywne tylne skrzydło oraz rozbudowany dyfuzor podkreślają sportowy charakter konstrukcji. Brak zewnętrznych klamek zdradza studyjny charakter projektu i zapowiada możliwe zmiany przed wersją produkcyjną.

Ekstremalne liczby

Dreame nie ukrywa ambicji i otwarcie komunikuje parametry, które stawiają Nebulę 1 w jednym rzędzie z najmocniejszymi elektrycznymi hipersamochodami świata. Cztery silniki elektryczne mają generować łącznie 1876 koni mechanicznych. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h ma zajmować 1,8 sekundy, a aktywna aerodynamika wspierać stabilność przy bardzo wysokich prędkościach. Producent mówi wprost o celu stworzenia najszybszego samochodu na świecie, niezależnie od rodzaju napędu.

Europejska produkcja i bankowe wsparcie

Choć Dreame wywodzi się z Chin, firma zapowiada produkcję pojazdu w Europie. Fabryka ma powstać w okolicach Berlina, w pobliżu gigafabryki Tesli. Projekt realizowany jest we współpracy z francuskim gigantem finansowym BNP Paribas, co ma zapewnić solidne zaplecze kapitałowe. Start produkcji planowany jest na 2027 rok, termin wyjątkowo ambitny jak na standardy zachodniej motoryzacji, lecz mniej zaskakujący w kontekście chińskiego tempa rozwoju.

Nebula 1 nie będzie jedynym samochodem w portfolio. Dreame zapowiada całą rodzinę pojazdów Kosmera i opublikowało już pierwsze grafiki kolejnych modeli o sportowej sylwetce. Wcześniej firma pokazała również zwiastun luksusowego SUV-a inspirowanego stylistyką Rolls-Royce’a, choć jego finalny wygląd może jeszcze ulec zmianie.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Nawet producenci odkurzaczy robią supersamochody. Dreame zapowiada potwora z 1876 KM
 0