Jest rok 2026, w USA żegnają dyskietki. Jeszcze chwila i odkryją pendrive'y

Aktualności Sprzęt Obserwuj nas w Google

Jest rok 2026, w USA żegnają dyskietki. Jeszcze chwila i odkryją pendrive'y

Dyskietki 3,5 cala, komputery pamiętające lata 90. i części zamienne kupowane na aukcjach internetowych. Choć brzmi to, jak wyposażenie muzeum informatyki, to właśnie tak stary sprzęt nadal można znaleźć w amerykańskich centrach kontroli ruchu lotniczego. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zamierza wreszcie pozbyć się najbardziej przestarzałych rozwiązań.

Modernizacja ma objąć 435 obiektów i zakończyć się do końca 2028 roku. Stare systemy zostaną zastąpione nową platformą informacyjną E-IDS. Problem polega na tym, że wymiana technologii używanej przez kontrolerów lotów nie przypomina zwykłej aktualizacji komputera.

Amerykańska kontrola lotów nadal korzysta z dyskietek

W czasach, gdy sztuczna inteligencja przetwarza gigantyczne zbiory danych, amerykańska administracja lotnicza wciąż wykorzystuje nośniki o pojemności zaledwie 1,44 MB. Dyskietki służą do przechowywania i przekazywania informacji operacyjnych wykorzystywanych przez personel kontroli ruchu lotniczego. Mogą to być między innymi dane pogodowe i informacje potrzebne do obsługi lotów.

Dla porównania pojedyncze zdjęcie wykonane współczesnym smartfonem często zajmuje więcej miejsca niż cała dyskietka. Zapisanie 1 GB danych na nośnikach o pojemności 1,44 MB wymagałoby około 712 sztuk. Niewielka pojemność nie jest jednak jedynym problemem, bo dyskietki są podatne na zużycie, a dostępność sprawnych napędów i nośników systematycznie maleje.

FAA od dawna zdaje sobie sprawę z konieczności modernizacji. Plany wycofania przestarzałych rozwiązań pojawiały się już w 2025 roku, ale dopiero teraz program nabiera tempa.

Komputery z lat 90. nadal pracują na lotniskach

Jednym z systemów przeznaczonych do wymiany jest Information Display System 4, znany jako IDS-4. Rozwiązanie opracowano kilka dekad temu, a jego zadaniem jest dostarczanie kontrolerom informacji niezbędnych do codziennej pracy, w tym danych pogodowych i komunikatów operacyjnych.  Niektóre urządzenia wykorzystywane przez FAA pochodzą z czasów, gdy na rynku dominowały komputery Compaq, w tym modeli, których produkcję zakończono ponad 20 lat temu. Sprzęt jest tak stary, że nie ma nawet części zamiennych, bo od lat nie produkuje ich żadna firma. Administracja musiała szukać kompatybilnych podzespołów na rynku wtórnym, również w serwisie eBay.

FAA chce zastąpić stare systemy jedną platformą

Rozwiązaniem ma być Enterprise Information Display System, czyli E-IDS. Nowa platforma zastąpi IDS-4 oraz inne systemy informacyjne wykorzystywane w amerykańskich obiektach kontroli ruchu lotniczego. E-IDS ma zapewniać dostęp do danych pogodowych, ostrzeżeń, informacji o awariach urządzeń, komunikatów dotyczących lotów oraz innych informacji operacyjnych. Zamiast utrzymywać wiele niezależnych rozwiązań opracowanych w różnych dekadach, FAA chce korzystać z bardziej jednolitej infrastruktury.

Administracja liczy również na ograniczenie kosztów napraw i konieczności stosowania prowizorycznych rozwiązań pozwalających utrzymać stare urządzenia przy życiu. Nie chodzi przy tym o zastąpienie wszystkich systemów sterowania ruchem lotniczym jednym programem. E-IDS jest przede wszystkim platformą prezentowania i dystrybucji informacji dla kontrolerów.

Pierwsze lotniska już korzystają z nowego rozwiązania

Wdrożenie E-IDS rozpoczęło się w wybranych obiektach. Według informacji przytoczonych przez TechSpot nowy system uruchomiono już między innymi na lotniskach Atlantic City International Airport, Nashville International Airport oraz Greater Rochester International Airport. Zmiany objęły również ośrodki FAA w Atlancie i Salt Lake City. To dopiero początek programu, który docelowo ma objąć 435 lokalizacji.

Dlaczego Amerykanie tak długo korzystali ze starego sprzętu?

Utrzymywanie komputerów sprzed kilku dekad może wydawać się absurdalne, ale w lotnictwie niezawodność i przewidywalność działania mają szczególne znaczenie. Starsze systemy przez lata przechodziły testy i były dostosowywane do konkretnych procedur. Ich wymiana wymaga ponownego sprawdzenia współpracy z pozostałymi elementami infrastruktury.

Modernizacja jest również kosztowna, a proces zakupów i wdrażania technologii w administracji federalnej potrafi trwać latami.

Nie oznacza to jednak, że dalsze korzystanie z przestarzałych urządzeń jest pozbawione ryzyka.

W 2023 roku FAA wskazywała na poważne problemy ze stanem części infrastruktury kontroli ruchu lotniczego. Niektóre systemy były przestarzałe, a ich utrzymanie stawało się coraz bardziej skomplikowane. Do dziś w amerykańskim lotnictwie wykorzystywane są również papierowe paski postępu lotu, zawierające podstawowe informacje o samolotach. 

FAA zakłada zakończenie modernizacji systemów objętych programem do końca 2028 roku. Jeżeli harmonogram zostanie dotrzymany, dyskietki i komputery pamiętające początki internetu przestaną być potrzebne w kolejnych amerykańskich centrach kontroli ruchu lotniczego.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Jest rok 2026, w USA żegnają dyskietki. Jeszcze chwila i odkryją pendrive'y
 0