Electronic Arts zakończyło wartą 55 mld dolarów transakcję wykupu z giełdy, jednak jej konsekwencje mogą okazać się bolesne dla pracowników.
Według informacji przekazanych inwestorom finansującym operację firma zamierza ograniczyć roczne koszty aż o 700 mln dolarów. Z tej kwoty około 170 mln dolarów ma pochodzić z tzw. „efektywności organizacyjnej”, co według dziennikarza Jasona Schreiera może oznaczać kolejną falę masowych zwolnień.
Dług trzeba spłacić
Znaczna część wykupu została sfinansowana długiem wynoszącym około 18 mld dolarów. Chociaż wyniki finansowe EA pozwalają na obsługę zobowiązań, firma ma dążyć do ich szybszej spłaty. W praktyce oznacza to konieczność dalszego ograniczania wydatków, a koszty personalne należą do najłatwiejszych do zredukowania.
Nie byłaby to pierwsza taka decyzja. W latach 2025-2026 Electronic Arts zlikwidowało już kilkaset etatów. Zwolnienia objęły między innymi Respawn Entertainment, gdzie skasowano również projekt nowej gry z uniwersum Titanfall, a następnie studia rozwijające serię Battlefield, w tym DICE, Criterion, Motive oraz Ripple Effect.
Według informacji przekazanych inwestorom finansującym operację firma zamierza ograniczyć roczne koszty aż o 700 mln dolarów.
EA's annual Ebitda is around $1.5 billion, which should be enough to service the interest payments. But the publisher has told debt investors that it will cut $700 million in annual costs including $170 million in "organizational efficiencies," per Bloomberg. In other words: mass layoffs
— Jason Schreier (@jasonschreier.bsky.social) 5 sierpnia 2026 02:34
Prywatni właściciele zmieniają priorytety
Po przejęciu przez fundusz PIF z Arabii Saudyjskiej, Silver Lake i Affinity Partners EA nie musi już odpowiadać przed akcjonariuszami giełdowymi. Zamiast tego najważniejsze staje się zadowolenie inwestorów finansujących wykup oraz jak najszybsza redukcja zadłużenia. Zdaniem obserwatorów rynku może to zwiększyć presję na kolejne programy oszczędnościowe.
Bezpieczne marki i większe ryzyko dla nowych projektów
Eksperci zwracają uwagę, że ewentualne cięcia raczej nie zagrożą największym markom, takim jak EA Sports FC, Madden NFL czy Apex Legends. Znacznie trudniejszą sytuację mogą mieć natomiast kosztowne produkcje o długim cyklu powstawania oraz projekty obarczone większym ryzykiem finansowym.
Na razie Electronic Arts nie potwierdziło planów dotyczących nowych zwolnień ani ich skali. Biorąc jednak pod uwagę sytuację całej branży gier, w której podobne działania prowadzą również inni wydawcy, scenariusz kolejnej redukcji zatrudnienia wydaje się jednak bardzo prawdopodobny.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
EA szykuje gigantyczne oszczędności. Spodziewać można się kolejnej fali zwolnień