EA zwalnia ludzi i stawia na AI. Pracownicy mają dość tego cyrku

Aktualności Gry komputerowe Obserwuj nas w Google

EA zwalnia ludzi i stawia na AI. Pracownicy mają dość tego cyrku

Electronic Arts od dłuższego czasu nie ma dobrej prasy. Albo zamykają całe studia gier, albo mierzą się  z kolejnymi zarzutami dotyczącymi zarządzania i warunków pracy. Według relacji obecnych i byłych pracowników, morale w firmie obecnie szoruje po dnie, a bezpośredni wpływ na to miała ostatnia fala zwolnień. Deweloperzy mają też odczuwać coraz większą presję na korzystanie z narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji, takich jak Claude.

Pracownicy nie ukrywają, żę ogromnym problemem w firmie jest brak komunikacji, niepewność dotycząca przyszłości zespołów i konieczność wykonywania podobnej ilości pracy przy ograniczonym składzie osobowym. Niektórzy deklarują, że rozważają odejście z firmy. Na razie korzystanie z AI nie ma być formalnie obowiązkowe, ale według rozmówców serwisu menedżerowie wyraźnie zachęcają zespoły do wdrażania tych rozwiązań.

Zwolnienia i chaos informacyjny. Pracownicy nie wiedzą, kto został

Ostatnia restrukturyzacja EA objęła około 400 pracowników, a w jej efekcie pod nóż poszło studio BioWare, studio znane z serii Mass Effect i Dragon Age. Zmiany dotknęły też inne zespoły, w tym pracowników związanych z Maxis, Respawn, Motive, Full Circle i Ripple Effect.

Jednym z największych problemów ma być sposób informowania o zwolnieniach. Z relacji pracowników wynika, że firma nie zawsze jasno komunikowała, które osoby straciły stanowiska. Część współpracowników miała dowiadywać się o odejściu kolegów dopiero z ich wpisów na LinkedIn.

Niektórzy zwalniani otrzymywali zaproszenia na spotkania online, podczas których nie mogli swobodnie rozmawiać z innymi uczestnikami ani zadawać pytań na czacie. Zwolnienia przebiegały bezosobowo i w fatalnej atmosferze.

Niepewność ma utrudniać również dalszą pracę nad grami. Kiedy z zespołu odchodzą kolejne osoby, pozostali deweloperzy muszą ustalić, kto odpowiada za niedokończone zadania i jak podzielić obowiązki. Według pracowników uporządkowanie sytuacji może zajmować wiele dni, a nawet tygodni.

"Morale jest fatalne. Ciągle słyszeliśmy hasło „rób mniej, ale lepiej”, ale po prostu czuliśmy, że robimy to samo, ale z mniejszą liczbą osób" - powiedział jeden z pracowników.

Niektórzy myśleli o zmianie stanowiska, co mogłoby zapewnić większą stabilność, ale sama możliwość pozostania w organizacji nie zawsze rozwiązuje problem. Według raportu niektóre dostępne stanowiska wymagają obecności w biurze przez trzy dni w tygodniu. Dla osób pracujących zdalnie lub mieszkających daleko od odpowiedniej lokalizacji taka zmiana może być trudna do zaakceptowania.

Pracownicy krytykują też sposób, w jaki firma komunikuje decyzje dotyczące poszczególnych studiów i projektów. W ich ocenie deklaracje kierownictwa nie zawsze odpowiadają temu, czego doświadczają zespoły.

EA zachęca do korzystania z Claude. Pracownicy mają wątpliwości

Kolejnym źródłem napięć jest generatywna sztuczna inteligencja. Według pracowników, EA twierdzi, że AI jest przyszłością i zespoły powinny się do niej dostosować. Formalnego nakazu korzystania z takich rozwiązań podobno nie ma, ale część pracowników obawia się, że bez nich wykonywanie obowiązków stanie się znacznie trudniejsze.

Wśród deweloperów ma pojawiać się również podejrzenie, że promowanie AI posłuży do utrzymywania mniejszych zespołów.

Przyszłość studiów EA stoi pod znakiem zapytania

Cytowani pracownicy krytykują również decyzje dotyczące rozwoju poszczególnych gier i kierunku, w którym zmierza firma. W przypadku BioWare część rozmówców uważa, że studio od lat miało trudności z określeniem własnej tożsamości i podejmowaniem odważniejszych decyzji projektowych.

 Wiele osób wyraziło zdanie, że ostatnie działania EA wynikają z korporacyjnej chciwości, skoro firma jako całość radzi sobie naprawdę dobrze. 

Pokaż / Dodaj komentarze do:

EA zwalnia ludzi i stawia na AI. Pracownicy mają dość tego cyrku
 0