Jeszcze niedawno reklamy w grach kojarzyły się głównie z logotypami na stadionach w sportowych produkcjach. Teraz Electronic Arts zamierza pójść znacznie dalej. Jeden z największych wydawców gier na świecie uruchomił właśnie nową platformę reklamową, która pozwoli markom umieszczać swoje produkty i kampanie bezpośrednio w popularnych tytułach w czasie rzeczywistym.
Dla milionów graczy może to oznaczać początek nowej ery cyfrowego marketingu. Dla reklamodawców otwiera się natomiast dostęp do jednej z najbardziej zaangażowanych społeczności w internecie.
Electronic Arts chce zamienić gry w platformę reklamową
Firma ogłosiła start programu EA Advertising. To nowy ekosystem stworzony z myślą o markach, które chcą dotrzeć do użytkowników takich produkcji jak EA Sports FC, Madden NFL, NHL, Skate czy The Sims. Według Electronic Arts skala jest ogromna. Koncern przekonuje, że jego gry sportowe przyciągają każdego roku setki milionów użytkowników na konsolach, komputerach i urządzeniach mobilnych. Statystyki robią wrażenie. W Madden NFL każdego dnia rozgrywanych jest około 23 tys. sezonów NFL, a w EA Sports FC gracze mają rozgrywać ponad miliard meczów dziennie.
To właśnie ten poziom aktywności sprawił, że EA postanowiło stworzyć narzędzie pozwalające reklamodawcom wejść bezpośrednio do cyfrowych światów.
Graczom może nie spodobać się nowy pomysł EA. Gry i tak już są drogie, skoro więc płacimy za pełnoprawny produkt, to czemu mamy dalej być bombardowani reklamami, na których dodatkowo zarabia producent?
Reklamy będą pojawiać się na żywo
Najważniejszą nowością jest możliwość dynamicznego lokowania reklam. Oznacza to, że partnerzy biznesowi będą mogli aktualizować kampanie praktycznie na bieżąco, podobnie jak robią to dziś w internecie czy mediach społecznościowych.
EA zapowiada, że marki otrzymają dostęp do wielu form promocji. W grę wchodzą reklamy na stadionach, cyfrowe billboardy, specjalne wydarzenia sponsorowane, a nawet treści tworzone specjalnie dla konkretnych kampanii. Firma przekonuje, że wszystkie działania mają być projektowane tak, by nie przeszkadzały podczas rozgrywki i pozostawały naturalnym elementem świata gry.
To jednak deklaracja, którą gracze z pewnością będą uważnie obserwować. Historia branży pokazuje, że granica między immersją a nachalną reklamą bywa wyjątkowo cienka.
Gracze stają się najcenniejszą publicznością
Electronic Arts nie ukrywa, że dostrzega gigantyczny potencjał komercyjny w swoich społecznościach.
Dla reklamodawców tradycyjne media coraz częściej ustępują miejsca platformom cyfrowym, a gry wideo od dawna przestały być niszową rozrywką. Dziesiątki milionów użytkowników spędzają w nich codziennie wiele godzin, regularnie wracając do ulubionych produkcji.
Z punktu widzenia marek jest to wymarzona sytuacja. Odbiorca nie tylko pojawia się regularnie, ale również funkcjonuje w środowisku, które skupia jego pełną uwagę. EA zamierza wykorzystać ten trend i zaoferować partnerom dostęp do szczegółowych danych dotyczących zaangażowania użytkowników, dzięki którym kampanie będą mogły być stale optymalizowane.
Prawdziwe marki już są obecne w grach EA
Wbrew pozorom nie jest to całkowicie nowy kierunek dla Electronic Arts. Wydawca od lat współpracuje z dużymi firmami i umieszcza ich logotypy oraz produkty w swoich produkcjach. Do grona partnerów należą między innymi Visa, Lowe's, Red Bull, Xfinity, Peacock oraz Mountain Dew.
Nowa platforma ma jednak znacząco uprościć cały proces i pozwolić reklamodawcom działać na dużo większą skalę. Branża gier zmierza w stronę modelu znanego z internetu
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Electronic Arts chce więcej reklam w grach. Będą generowane na żywo