Jeśli myśleliście, że samochody elektryczne osiągnęły już granice absurdu, Elon Musk najwyraźniej ma inne zdanie. Tesla zaprezentowała nowego Roadstera, który podczas pokazu wykonał skok z rampy, obrócił się w powietrzu i bezpiecznie wylądował dzięki silnikom odrzutowym. To jednak dopiero początek, bo producent zapowiada trzy wersje pojazdu, a najmocniejsza ma przypominać bardziej niewielką rakietę niż samochód sportowy.
Tesla Roadster w trzech wersjach. Jedna ma latać
Tesla przygotowała trzy konfiguracje Roadstera: Performance, Thrust oraz Rocket. Podstawowy wariant Performance ma być samochodem dopuszczonym do ruchu drogowego, wyposażonym w aktywną aerodynamikę i wielotrybowy system zasysania powietrza spod podwozia. Według producenta pozwoli on osiągnąć 60 mil/h (96,6 km/h) w czasie krótszym niż 1,6 sekundy.
Tesla zaprezentowała nowego Roadstera, który podczas pokazu wykonał skok z rampy, obrócił się w powietrzu i bezpiecznie wylądował dzięki silnikom odrzutowym.
Wersja Thrust otrzyma dodatkowo tylne silniki na zimny gaz, a sprint do 60 mil/h ma zajmować mniej niż 0,9 sekundy. Najbardziej ekstremalny wariant Rocket będzie natomiast wyposażony w system silników rozmieszczonych wokół samochodu. Mają one pozwalać na kontrolowanie położenia pojazdu w powietrzu, w tym wykonywanie obrotów i przemieszczanie się w różnych kierunkach. Co istotne, ta konfiguracja nie będzie dopuszczona do ruchu po drogach publicznych.
Tesla deklaruje, że Rocket osiągnie 60 mil/h w mniej niż 0,59 sekundy, a jego prędkość maksymalna przekroczy 370 km/h. Wszystkie wersje mają oferować zasięg przekraczający 480 km.
Samochód, który przykleja się do drogi
Jednym z najbardziej nietypowych rozwiązań jest system zasysania. Wykorzystuje on wentylatory i uszczelnienie podwozia, aby wytworzyć podciśnienie i docisnąć samochód do nawierzchni. Tesla pokazała, że rozwiązanie może utrzymać Roadstera kołami do góry nawet wtedy, gdy pojazd stoi w miejscu.
Za stabilność podczas jazdy odpowiadać ma również aktywna aerodynamika, w tym ruchome elementy nadwozia zwiększające docisk. Producent wspomina także o wykorzystaniu magnezu, tytanu i włókna węglowego, a stylistyka samochodu ma czerpać inspirację z samolotów SR-71 Blackbird i F-35.
W wersji Rocket kluczową rolę odegrają silniki na zimny gaz. Dzięki precyzyjnemu sterowaniu ciągiem mają wykonywać korekty położenia w ułamkach sekundy. Nie oznacza to jednak, że Roadster będzie latającym samochodem w rozumieniu swobodnego, długotrwałego lotu. Pokaz nie zastępuje też niezależnych testów potwierdzających deklarowane możliwości, co jak nauczył nas Cybertrack, w przypadku pojazdów Tesli jest kluczowe.
Rezerwacja za 212 tys. zł, produkcja w 2028 roku
Tesla przyjmuje już rezerwacje na Roadstera również w Polsce. Wymagana jest wpłata 22 tys. zł, a następnie kolejnych 190 tys. zł w ciągu 10 dni, co daje łącznie 212 tys. zł. Pierwsza wpłata ma być zwrotna do momentu uregulowania pozostałej kwoty.
Elon Musk zapowiada rozpoczęcie produkcji w 2028 roku. Biorąc pod uwagę, że Roadster został pokazany już w 2017 roku, entuzjazm warto jednak połączyć z ostrożnością. Na razie mamy efektowną demonstrację i imponujące deklaracje, ale do seryjnego samochodu wciąż daleka droga. Jeśli Tesla rzeczywiście zrealizuje wszystkie obietnice, Roadster może wyznaczyć zupełnie nową kategorię pojazdów. Pytanie tylko, ile z tej kosmicznej technologii trafi ostatecznie do produkcyjnego modelu.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Elon Musk kompletnie odleciał. Nowa Tesla ma robić rzeczy niemożliwe dla aut