Elon Musk pojawił się we wtorek w federalnym sądzie w Kalifornii, gdzie osobiście bronił swojego pozwu przeciwko OpenAI. Najbogatszy człowiek świata przekonuje, że firma stojąca za ChatGPT porzuciła pierwotną misję i przekształciła projekt tworzony dla dobra ludzkości w komercyjne imperium warte setki miliardów dolarów.
Musk twierdzi, że sprawa nie dotyczy wyłącznie konfliktu biznesowego między dawnymi partnerami. Według niego chodzi o fundament zaufania do organizacji, które powstają jako inicjatywy non-profit, a później przyciągają gigantyczny kapitał z Doliny Krzemowej.
Musk mówi o zdradzie pierwotnej idei
Podczas pierwszego dnia procesu Elon Musk przekonywał ławę przysięgłych, że OpenAI miało być organizacją działającą dla społeczeństwa, a nie kolejną firmą technologiczną walczącą o dominację na rynku sztucznej inteligencji.
W sądzie mówił, że to on wymyślił nazwę OpenAI, pomógł zebrać kluczowych ludzi i zapewnił pierwsze finansowanie projektu. Według jego relacji cała inicjatywa miała rozwijać bezpieczną sztuczną inteligencję, która nie stanie się narzędziem do budowania prywatnych fortun. Musk podkreślał, że nigdy nie chciał, by organizacja została wykorzystana jako wehikuł do generowania ogromnych zysków dla wąskiej grupy menedżerów i inwestorów, co stało się w kolejnych latach.
„Wymyśliłem pomysł, nazwę, zrekrutowałem kluczowe osoby, nauczyłem ich wszystkiego, co wiem, i zapewniłem całe początkowe finansowanie” – powiedział Musk. „To miało być przeznaczone dla organizacji charytatywnej, która nie przynosi korzyści żadnej osobie. Mógłbym założyć ją jako organizację nastawioną na zysk, ale celowo tego nie zrobiłem”.
OpenAI odpowiada: Musk sam chciał przejąć kontrolę
Prawnicy OpenAI przedstawili zupełnie inną wersję wydarzeń. Według obrony to Musk miał naciskać, by przejąć kontrolę nad firmą i samodzielnie kierować jej rozwojem. Gdy nie udało mu się zdobyć decydującego wpływu, relacje miały gwałtownie się pogorszyć.
Adwokaci firmy argumentowali, że stworzenie struktury komercyjnej było konieczne, aby OpenAI mogło rywalizować z największymi laboratoriami sztucznej inteligencji na świecie. Rozwój modeli językowych wymagał ogromnych nakładów finansowych, dostępu do mocy obliczeniowej i zatrudniania najdroższych specjalistów. OpenAI argumentuje, że bez takiej transformacji projekt nie byłby w stanie konkurować z gigantami technologicznymi.
„Chodzi mu o to, żeby Elon Musk był na szczycie” – powiedział William Savitt, prawnik OpenAI i Altmana, w swoim oświadczeniu otwierającym. „Jesteśmy tu, bo pan Musk nie postawił na swoim”.
W tle gigantyczne pieniądze
Sprawa nabiera wyjątkowego znaczenia, bo mówimy o jednej z najcenniejszych firm technologicznych świata. OpenAI, które jeszcze kilka lat temu działało jako laboratorium badawcze, dziś jest wyceniane na setki miliardów dolarów. Według nieoficjalnych szacunków wartość spółki może w przyszłości zbliżyć się nawet do biliona dolarów. Musk domaga się od OpenAI i Microsoftu 150 miliardów dolarów odszkodowania. Twierdzi, że pieniądze powinny wrócić do działalności zgodnej z pierwotnym celem organizacji.
Dla rynku AI ten proces może mieć znaczenie znacznie większe niż sam spór personalny. Obserwatorzy zastanawiają się, czy sąd podważy model działania firm rozwijających sztuczną inteligencję przy wsparciu funduszy venture capital i największych korporacji.
Sam Altman i przyszłość OpenAI
W kolejnych dniach przed sądem mają pojawić się Sam Altman oraz Satya Nadella, a ich zeznania mogą okazać się jednym z najważniejszych momentów całego procesu. Sam Altman jest dziś twarzą OpenAI i jednym z najbardziej wpływowych menedżerów świata technologii.
Dodatkowego napięcia sprawie dodała interwencja sędzi prowadzącej proces. Jeszcze przed rozpoczęciem kolejnych przesłuchań Elon Musk został upomniany za swoje wpisy publikowane w serwisie X, gdzie publicznie atakował Sama Altmana. Sąd zaapelował, by obie strony ograniczyły komentowanie sprawy w mediach społecznościowych. W przypadku Muska to szczególnie trudne, ponieważ miliarder wielokrotnie wykorzystywał własną platformę do wpływania na debatę publiczną.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Elon Musk twierdzi, że OpenAI to jego pomysł. "Wszystkiego ich nauczyłem"