Epic Games potwierdziło, że jego nowy launcher będzie obsługiwał SteamOS. Oznacza to, że właściciele Steam Decka otrzymają oficjalny dostęp do platformy konkurującej ze Steamem. Jest jednak pewien haczyk: Fortnite nadal pozostaje poza zasięgiem.
Tim Sweeney od lat prowadzi swoją krucjatę przeciwko dominacji Steama, ale najwyraźniej doszedł do wniosku, że skoro nie można pokonać Valve, warto przynajmniej rozgościć się w jego systemie operacyjnym. Epic Games oficjalnie potwierdziło plany udostępnienia nowego launchera na SteamOS, czyli Linuksie wykorzystywanym między innymi przez Steam Decka.
Co ciekawe, chodzi o zupełnie nową wersję Epic Games Launchera, którą producent przygotował z pomocą narzędzi AI. Program jest już dostępny w wersji testowej na Windows, macOS i wybranych dystrybucjach Linuksa. Epic obiecuje szybsze uruchamianie, sprawniejsze przeglądanie biblioteki i mniejsze zużycie zasobów.
Epic Games Launcher na Steam Decku. Koniec kombinowania?
Jake Jones, dyrektor ds. komunikacji Epic Games, potwierdził w rozmowie z GamingOnLinux, że firma zamierza wspierać możliwie największą liczbę dystrybucji Linuksa. Wśród wymienionych systemów znalazły się Fedora, CachyOS, Omarchy oraz właśnie SteamOS.
To istotna zmiana dla właścicieli Steam Decka, którzy dotychczas musieli korzystać z nieoficjalnych rozwiązań, takich jak Heroic Games Launcher czy Lutris, aby wygodnie uruchamiać gry ze swojej biblioteki Epic Games Store.
Nowy klient może uprościć instalowanie gier, zarządzanie biblioteką i pobieranie aktualizacji. Nie oznacza to jednak, że każda gra kupiona w Epic Games Store automatycznie zacznie działać na Steam Decku. Produkcje przygotowane dla Windows nadal mogą wymagać warstwy zgodności Proton lub Wine, a Epic nie wyjaśnił jeszcze szczegółów ich obsługi.
Na razie trwają również prace nad formatami instalacyjnymi. Początkowo wersję linuksową udostępniono jako AppImage, później zastąpiono ją pakietem DEB dla Debiana i Ubuntu. Epic zapowiada przywrócenie AppImage jeszcze w listopadzie.
Fortnite na Steam Decku? Epic nadal ma problem z własnym zabezpieczeniem
Największy paradoks całej sytuacji polega na tym, że Epic Games zamierza oficjalnie wspierać SteamOS, ale jego najpopularniejsza gra wciąż nie będzie na nim działać.
Przeszkodą pozostaje Easy Anti-Cheat, czyli system zabezpieczeń przed oszustwami. Epic pracuje nad jego nową wersją dla Linuksa, określaną jako EAC Linux v2. Firma chce w ten sposób umożliwić uruchamianie Fortnite i innych gier sieciowych na większej liczbie dystrybucji.
Problem w tym, że według Epic Games Steam Deck nie obsługuje obecnie wszystkich funkcji wymaganych przez nowe zabezpieczenia. Producent prowadzi rozmowy z Valve, ale nie podał terminu rozwiązania problemu.
Nie wiadomo również, kiedy nowy launcher otrzyma pełne wsparcie SteamOS ani jak wygodna będzie jego obsługa bezpośrednio w trybie gamingowym Steam Decka.
Sama zapowiedź jest jednak znacząca. Epic przez lata koncentrował się przede wszystkim na Windows, podczas gdy Valve konsekwentnie rozwijało granie na Linuksie. Teraz konkurent Steama chce korzystać z efektów tej pracy.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Epic Games wchodzi na SteamOS. Największy hit pozostaje jednak za drzwiami