Elon Musk nazwał Unię „czwartą Rzeszą" - teraz Komisja bierze się za Groka


Elon Musk nazwał Unię „czwartą Rzeszą

Unia Europejska coraz bardziej zaostrza kurs wobec platformy X. Komisja Europejska oficjalnie poinformowała o wszczęciu postępowania, które ma sprawdzić, czy serwis należący do Elona Muska skutecznie przeciwdziała rozpowszechnianiu seksualnych treści generowanych przez sztuczną inteligencję, w tym materiałów mogących nosić znamiona wykorzystywania seksualnego dzieci (CSAM).

Nowe dochodzenie może zakończyć się dodatkowymi działaniami egzekucyjnymi, zaledwie kilka miesięcy po nałożeniu na X kary w wysokości 120 mln euro za naruszenia unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Tym razem regulatorzy skupiają się na tym, czy platforma właściwie oceniła i ograniczyła ryzyka po wdrożeniu Groka, czyli własnego modelu AI zintegrowanego z platformą X. Bruksela uważa, że ryzyko rozpowszechniania zmanipulowanych, seksualnych obrazów faktycznie się zmaterializowało, narażając obywateli UE na realną krzywdę.

Komisja Europejska oficjalnie poinformowała o wszczęciu postępowania, które ma sprawdzić, czy serwis X skutecznie przeciwdziała rozpowszechnianiu seksualnych treści generowanych przez AI.

„Nieakceptowalna forma przemocy”

Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej, nie owijała w bawełnę. Jej zdaniem seksualne deepfake’i, zwłaszcza dotyczące kobiet i dzieci, są formą przemocy i upokorzenia, a śledztwo ma ustalić, czy X potraktował prawa obywateli UE jako „koszt uboczny” działania platformy.

Algorytmy X również pod obserwacją

To nie koniec problemów serwisu Muska. Komisja rozszerza także postępowanie rozpoczęte w 2023 roku, które dotyczy algorytmów rekomendacji oraz narzędzi wykorzystywanych do ograniczania rozprzestrzeniania nielegalnych treści. Regulatorzy chcą sprawdzić, czy mechanizmy promowania postów na X nie sprzyjają viralowemu rozchodzeniu się materiałów naruszających prawo.

Grok nadal budzi kontrowersje

Dodatkowego paliwa sprawie dostarczyły ustalenia dziennikarzy CBS News. Wynika z nich, że Grok nadal potrafi generować obrazy przedstawiające rozebrane osoby, mimo wcześniejszych deklaracji X, że taka funkcjonalność została całkowicie usunięta, zarówno dla użytkowników darmowych, jak i płatnych.

Napięcie polityczne w tle

Śledztwo toczy się w delikatnym momencie. UE już wcześniej znalazła się pod ostrzałem amerykańskiej administracji za surowe podejście do gigantów technologicznych. Sam Elon Musk po ostatniej karze nazwał Unię Europejską „czwartą Rzeszą” i stwierdził, że powinna zostać zlikwidowana, co tylko podgrzało atmosferę.

W odpowiedzi na działania Komisji platforma X podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko. Przedstawiciele firmy zapewniają o „zerowej tolerancji” wobec wykorzystywania seksualnego dzieci, tzw. niekonsensualnej nagości i niechcianych treści erotycznych. Jeśli więc Bruksela uzna, że X nie spełnia wymogów DSA, platformę czekają kolejne kary, pytanie tylko czy do gry wówczas nie włączy się Donald Trump, który lubi bronić amerykańskich Big Techów, grożąc nowymi cłami. 

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Elon Musk nazwał Unię „czwartą Rzeszą" - teraz Komisja bierze się za Groka
 0