Europa stoi przed jednym z najważniejszych technologicznych wyścigów XXI wieku i według szefa Mistral AI czasu zostało bardzo niewiele. Arthur Mensch, założyciel i dyrektor generalny francuskiego startupu rozwijającego sztuczną inteligencję, ostrzegł francuskich parlamentarzystów, że kontynent ma około dwóch lat na zbudowanie własnej infrastruktury AI. W przeciwnym razie europejski rynek może na stałe uzależnić się od amerykańskich gigantów technologicznych.
Podczas wystąpienia w Zgromadzeniu Narodowym Francji Mensch mówił wprost o ryzyku utraty kontroli nad cyfrową przyszłością Europy. Według niego problem nie dotyczy już wyłącznie modeli językowych czy chatbotów. Chodzi o dostęp do mocy obliczeniowej, energii, centrów danych i całej infrastruktury napędzającej nowoczesną sztuczną inteligencję.
Szef Mistral AI ostrzegł, że jeśli dominacja amerykańskich firm zostanie utrwalona, Europa może utracić możliwość samodzielnego rozwijania własnych usług cyfrowych i technologii AI.
Amerykańskie firmy kontrolują dziś ogromną część infrastruktury AI, od chmur obliczeniowych po najbardziej zaawansowane modele językowe. Europa próbuje zbudować własną alternatywę, ale czas zaczyna działać na jej niekorzyść.
Mistral AI chce rzucić wyzwanie OpenAI
Mistral AI od miesięcy przedstawiany jest jako największa europejska odpowiedź na OpenAI. Francuski startup błyskawicznie urósł do rangi symbolu technologicznych ambicji Starego Kontynentu. Firma rozwija własne modele językowe i próbuje budować alternatywę wobec amerykańskich rozwiązań dominujących dziś na rynku.
Arthur Mensch od dawna podkreśla znaczenie europejskiej suwerenności cyfrowej. Tym razem jego wypowiedzi były jednak wyjątkowo ostre. Szef Mistrala stwierdził, że Europa ryzykuje przekształcenie się w „wasala” Stanów Zjednoczonych w obszarze sztucznej inteligencji.
Według niego kontynent nie może bez końca importować usług cyfrowych zza oceanu i jednocześnie liczyć na utrzymanie niezależności technologicznej.
Europa zostaje daleko za USA
Problem widać w liczbach. Raport RAND i Centre for the Governance of AI pokazuje ogromną przewagę Stanów Zjednoczonych nad Unią Europejską. Europa odpowiada obecnie za zaledwie około 5 procent światowych mocy obliczeniowych wykorzystywanych przez sztuczną inteligencję. Jeszcze gorzej wygląda kwestia finansowania startupów AI. Europejskie firmy pozyskują jedynie około 6 procent globalnego kapitału inwestycyjnego przeznaczanego na rozwój sztucznej inteligencji.
Do tego dochodzą znacznie wyższe koszty energii niż w USA oraz odpływ specjalistów AI do amerykańskich korporacji oferujących gigantyczne wynagrodzenia i dostęp do najpotężniejszej infrastruktury obliczeniowej świata.
To właśnie energia i centra danych stają się dziś jednym z najważniejszych elementów wyścigu AI. Budowa nowoczesnych modeli wymaga ogromnych ilości prądu i setek tysięcy wyspecjalizowanych układów obliczeniowych.
Europa chce budować własne gigafabryki AI
Unia Europejska próbuje odpowiedzieć na rosnącą przewagę Ameryki. W kwietniu 2025 roku przedstawiono plan AI Continent Action Plan, którego celem jest gwałtowne zwiększenie europejskich możliwości technologicznych.
Projekt zakłada między innymi potrojenie pojemności europejskich centrów danych w ciągu kilku najbliższych lat oraz uruchomienie nawet pięciu wielkich gigafabryk AI.
To właśnie takie obiekty mają zapewnić moc obliczeniową potrzebną do szkolenia zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji. Problem polega jednak na tym, że budowa infrastruktury wymaga gigantycznych inwestycji, czasu i stabilnych dostaw energii.
Arthur Mensch sugeruje, że same inwestycje w serwerownie nie wystarczą, jeśli europejskie przepisy nadal będą spowalniały rozwój lokalnych firm.
Europejskie firmy mają dość regulacji
Szef Mistral AI był jednym z sygnatariuszy otwartego listu wysłanego do europejskich przywódców w maju 2025 roku. Liderzy europejskich firm technologicznych apelowali wtedy o złagodzenie przepisów dotyczących sztucznej inteligencji.
Autorzy listu przekonywali, że Europa tworzy zbyt sztywne regulacje wobec branży AI w momencie, gdy Stany Zjednoczone i Chiny przyspieszają rozwój technologiczny.
Według nich przepisy powinny działać jak elastyczne zabezpieczenia, a nie rozbudowany system administracyjnych ograniczeń utrudniających konkurowanie z globalnymi gigantami.
Coraz częściej pojawiają się głosy, że Europa może przegrać wyścig AI nie z powodu braku talentów, lecz przez wolniejsze tempo podejmowania decyzji i skomplikowane regulacje.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Europa ma tylko dwa lata. Potem będziemy technologicznym wasalem USA