Europa rzuca wyzwanie ChatGPT. Nowy GDPRchat stawia na prywatność


Europa rzuca wyzwanie ChatGPT. Nowy GDPRchat stawia na prywatność

Europejski rynek sztucznej inteligencji doczekał się nowego gracza, który otwarcie rzuca wyzwanie ChatGPT. Duński startup FRITS AI uruchomił usługę GDPRchat, reklamowaną jako chatbot zaprojektowany od podstaw zgodnie z europejskimi przepisami o ochronie danych.

Twórcy przekonują, że użytkownicy nie muszą martwić się o przekazywanie informacji poza Unię Europejską ani o śledzenie przez zewnętrzne platformy reklamowe. Zainteresowanie okazało się jednak tak duże, że nowi użytkownicy trafiają na listę oczekujących.

Nowa usługa pojawia się w momencie, gdy dyskusja o prywatności danych i zależności Europy od amerykańskich gigantów AI staje się coraz bardziej intensywna. FRITS AI liczy, że właśnie ten argument przekona firmy i użytkowników indywidualnych do zmiany przyzwyczajeń.

Chatbot zbudowany według europejskich zasad

GDPRchat został oparty na modelu językowym francuskiej firmy Mistral AI, która od wielu miesięcy przedstawiana jest jako jedna z najważniejszych europejskich alternatyw dla rozwiązań OpenAI czy Google. Cała infrastruktura działa na serwerach niemieckiego dostawcy Hetzner, a twórcy podkreślają, że usługa nie korzysta z narzędzi śledzących ani reklamowych firm trzecich.

Podczas wyszukiwania informacji w internecie chatbot wykorzystuje Brave Search. Zanim zapytanie opuści infrastrukturę znajdującą się na terenie Unii Europejskiej, usuwane są dane identyfikacyjne użytkownika, w tym adres IP. Startup deklaruje również możliwość całkowitego usunięcia konta wraz z danymi oraz udostępnienie informacji o tym, jakie dane są przetwarzane. Jest to najważniejszy element strategii GDPRchat i główny argument, którym twórcy próbują odróżnić się od największych konkurentów.

Twórcy uderzają w amerykańskich gigantów AI

FRITS AI nie ukrywa, że projekt powstał jako odpowiedź na obawy dotyczące przetwarzania danych przez firmy ze Stanów Zjednoczonych. Startup wskazuje przede wszystkim na obowiązującą w USA ustawę CLOUD Act, która pozwala amerykańskim władzom występować o dostęp do danych przechowywanych przez amerykańskie przedsiębiorstwa.

Zdaniem twórców oznacza to, że użytkownicy korzystający z usług takich jak ChatGPT, Google Gemini czy Microsoft Copilot mogą preferować rozwiązania rozwijane i utrzymywane wyłącznie na terenie Unii Europejskiej.

Ambitny projekt, ale konkurencja jest ogromna

Choć pomysł przyciąga uwagę, GDPRchat nie startuje od zera. Paradoks polega na tym, że fundamentem usługi jest model Mistral AI, a sama francuska firma rozwija już własnego chatbota Le Chat.

Dodatkowo użytkownicy oczekują dziś od nowoczesnych asystentów AI znacznie więcej niż zwykłego prowadzenia rozmowy. Generowanie obrazów, analiza dokumentów, wykonywanie kodu czy rozbudowane funkcje pracy z plikami stały się standardem. GDPRchat deklaruje dostęp do ponad 20 narzędzi, jednak niezależne testy porównujące jakość działania z ChatGPT, Gemini czy Claude'em nie zostały jeszcze opublikowane.

O sukcesie projektu zdecyduje więc nie tylko poziom ochrony prywatności, lecz także realna jakość odpowiedzi i szybkość rozwoju platformy.

Użytkownicy muszą uzbroić się w cierpliwość

Premiera wzbudziła większe zainteresowanie, niż zakładali twórcy. Startup poinformował, że infrastruktura nie jest jeszcze przygotowana na tak dużą liczbę nowych rejestracji, dlatego kolejne osoby trafiają na listę oczekujących.

GDPRchat jest dostępny jako aplikacja mobilna oraz przez przeglądarkę internetową. Z usługi mogą korzystać osoby, które ukończyły 16 lat. Dostępny jest bezpłatny plan z dziennym limitem wykorzystania oraz płatna subskrypcja wyceniona na 99 koron duńskich miesięcznie.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Europa rzuca wyzwanie ChatGPT. Nowy GDPRchat stawia na prywatność
 0