Unia Europejska może zostać zmuszona do częściowego wycofania się z własnych sankcji wobec Rosji. Powód? Europejski przemysł motoryzacyjny alarmuje, że bez dostępu do chińskich półprzewodników produkcja samochodów na Starym Kontynencie może zostać sparaliżowana już w ciągu kilku miesięcy.
Według doniesień Komisja Europejska pracuje nad czasowym wyłączeniem jednego z chińskich producentów półprzewodników spod najnowszego, 20. pakietu sankcji wobec Rosji. Choć nazwa firmy nie została oficjalnie potwierdzona, źródła wskazują na Yangzhou Yangjie Electronic Technology.
Producent został wpisany na listę sankcyjną zaledwie miesiąc temu. UE zarzuca firmie dostarczanie komponentów wykorzystywanych przez rosyjski przemysł wojskowy, w tym elementów znajdowanych w dronach oraz amunicji.
Według doniesień Komisja Europejska pracuje nad czasowym wyłączeniem jednego z chińskich producentów półprzewodników spod najnowszego, 20. pakietu sankcji wobec Rosji.
Europejska motoryzacja bije na alarm
Problem polega na tym, że chińska firma odgrywa obecnie kluczową rolę w europejskim łańcuchu dostaw komponentów elektronicznych dla motoryzacji. Producenci samochodów ostrzegają, że bez wyjątkowego zezwolenia zapasy chipów mogą wyczerpać się już latem lub jesienią 2026 roku.
Yangjie produkuje głównie półprzewodniki mocy, takie jak MOSFET-y, IGBT czy układy SiC. Nie są to najnowocześniejsze procesory AI, ale komponenty absolutnie niezbędne do działania współczesnych samochodów elektrycznych i spalinowych. Odpowiadają między innymi za zarządzanie energią oraz kontrolę przepływu prądu w elektronice pojazdu.
Kryzys po problemach Nexperii
Obecna sytuacja jest efektem wcześniejszego kryzysu wokół firmy Nexperia. W ubiegłym roku holenderski rząd przejął kontrolę nad przedsiębiorstwem od chińskiego właściciela Wingtech, co wywołało reakcję Pekinu i ograniczenia eksportowe dotyczące produkowanych w Chinach chipów. Konsekwencje odczuły między innymi Honda, Volkswagen czy Bosch, które musiały czasowo ograniczać produkcję. W efekcie wiele europejskich firm zaczęło jeszcze mocniej polegać właśnie na dostawach od Yangjie.
Geopolityka coraz mocniej uderza w branżę
Sytuacja pokazuje, jak silnie europejski przemysł pozostaje uzależniony od chińskich łańcuchów dostaw. Dodatkowym problemem jest fakt, że około 70% europejskich chipów Nexperii trafia do Chin na końcowy etap montażu, zanim wrócą do Europy.
Ewentualne zatwierdzenie wyjątku dla chińskiego producenta byłoby bardzo nietypowym ruchem ze strony UE, ponieważ oznaczałoby częściowe cofnięcie sankcji zaledwie kilka tygodni po ich wprowadzeniu. Decyzja wymaga jeszcze zgody wszystkich 27 państw członkowskich. Jeśli jednak Bruksela nie zdecyduje się na ustępstwo, europejski sektor motoryzacyjny może ponownie stanąć przed poważnym kryzysem.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Europejskie fabryki mogą stanąć już za kilka miesięcy. Czas cofnąć sankcje wobec Chin?