W Irlandii Północnej zapadł głośny wyrok w sprawie, która połączyła brutalną zbrodnię z próbą wykorzystania internetu jako alibi.
Stephen McCullagh, twórca publikujący w serwisie YouTube, został uznany winnym zamordowania swojej ciężarnej partnerki, Natalie McNally, w jej domu w Lurgan. Kobieta była w 15. tygodniu ciąży. Sąd potwierdził, że mężczyzna otrzyma karę dożywotniego pozbawienia wolności, a minimalny okres odsiadki ma zostać ustalony na osobnym posiedzeniu.
„Live” z GTA okazał się wcześniej nagranym materiałem
Jednym z najbardziej poruszających elementów sprawy był rzekomy livestream z Grand Theft Auto. W dniu zabójstwa McCullagh transmitował na YouTube wielogodzinny materiał gamingowy, który miał sugerować, że spędza wieczór w domu. Śledczy ustalili jednak, że transmisja nie była prawdziwym live’em. Eksperci z jednostki cyberprzestępczości PSNI wykazali, że wideo zostało nagrane kilka dni wcześniej, a następnie odtworzone jako „premiera” udająca transmisję na żywo. Sam oskarżony później przyznał w pisemnym oświadczeniu, że materiał był wcześniej przygotowany.
Jednym z najbardziej poruszających elementów sprawy był rzekomy livestream z Grand Theft Auto.

Cyfrowe ślady obaliły linię obrony
Prokuratura przekonywała, że fałszywy stream był elementem starannie zaplanowanego alibi. Ława przysięgłych potrzebowała zaledwie około dwóch godzin, by wydać werdykt skazujący. Sędzia potwierdził wyrok za morderstwo, co w tym przypadku oznacza automatycznie karę dożywocia.
Ta sprawa pokazuje, że nawet pozornie sprytnie przygotowana mistyfikacja internetowa może zostać rozbita przez analizę danych, metadanych i zachowania materiału w sieci. W praktyce to właśnie cyfrowa ekspertyza okazała się jednym z kluczowych elementów, które zdemaskowały próbę oszukania śledczych i sądu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Fałszywy stream z GTA go nie uratował. YouTuber skazany i szybko nie wyjdzie