Firmy technologiczne zaczynają cofać decyzje o AI. Pracownicy zaczynają się buntować


Firmy technologiczne zaczynają cofać decyzje o AI. Pracownicy zaczynają się buntować

Duolingo jeszcze niedawno należało do grona firm, które najgłośniej mówiły o przyszłości opartej na sztucznej inteligencji. Teraz platforma do nauki języków zaczyna wycofywać się z jednej z najbardziej krytykowanych decyzji wewnątrz firmy. Kierownictwo potwierdziło, że pracownicy nie będą już oceniani na podstawie tego, jak często korzystają z narzędzi AI podczas wykonywania codziennych obowiązków.

W 2025 roku prezes Duolingo, Luis von Ahn, zapowiadał, że firma stanie się organizacją działającą w modelu AI-first. Oznaczało to nie tylko mocniejsze wdrożenie algorytmów w samym produkcie, ale również większą obecność sztucznej inteligencji w procesach wewnętrznych. Jednym z najbardziej zaskakujących elementów nowej strategii było powiązanie okresowych ocen pracowników z tym, jak intensywnie korzystają z AI. W praktyce część zespołu zaczęła odbierać to jako sygnał, że sama obecność narzędzi opartych na generatywnej sztucznej inteligencji może stać się ważniejsza niż końcowy efekt pracy.

To wywołało niepokój wśród zatrudnionych. W firmie zaczęły pojawiać się pytania, czy liczy się rzeczywista jakość wykonywanych zadań, czy jedynie demonstracyjne używanie nowej technologii.

Zmiana stanowiska pokazuje, że nawet firmy technologiczne zaczynają dostrzegać granicę między realnym wykorzystaniem nowych narzędzi a próbą narzucenia sztucznej inteligencji tam, gdzie nie zawsze ma sens.

Firma usłyszała głos własnych pracowników

Luis von Ahn przyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że w Duolingo pojawiły się wątpliwości dotyczące tego kierunku. Część pracowników zwracała uwagę, że nie zawsze da się sensownie wykorzystać AI w każdym zadaniu i że narzucanie takiego podejścia może prowadzić do absurdalnych sytuacji.

Ostatecznie firma zdecydowała się zmienić zasady. Najważniejszym kryterium ponownie ma być skuteczność pracownika i jakość jego pracy, a nie liczba interakcji z chatbotem czy automatycznym asystentem. 

Użytkownicy także mieli dość

Kontrowersje wokół decyzji Duolingo nie ograniczały się wyłącznie do pracowników. Po wcześniejszych zapowiedziach intensywniejszego wykorzystania AI pojawiła się fala krytyki ze strony użytkowników aplikacji.

Część osób otwarcie deklarowała rezygnację z platformy, obawiając się spadku jakości materiałów edukacyjnych i zbyt dużej automatyzacji treści. Duolingo szybko przekonało się, że entuzjazm wobec sztucznej inteligencji w branży technologicznej nie jest podzielany przez klientów, a to oznacza odpływ pieniędzy.

Entuzjazm wobec AI zaczął zderzać się z rzeczywistością

Duolingo nie jest jedyną firmą, która musiała skorygować swoje plany związane ze sztuczną inteligencją. W ostatnich miesiącach coraz więcej przedsiębiorstw odkrywa, że automatyzacja nie zawsze przynosi efekty, których oczekiwano na początku.

W wielu przypadkach narzędzia generatywne przyspieszają pracę, lecz jednocześnie wymagają nadzoru i poprawek. Tam, gdzie liczy się precyzja, kreatywność albo kontakt z użytkownikiem, technologia nadal nie potrafi całkowicie zastąpić człowieka.

Jeszcze rok temu wiele firm traktowało AI jak obowiązkowy element strategii. Dziś część z nich zaczyna podchodzić do tego znacznie ostrożniej.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Firmy technologiczne zaczynają cofać decyzje o AI. Pracownicy zaczynają się buntować
 0