Rynek podzespołów dla graczy przyzwyczaił odbiorców do agresywnego marketingu i imponujących liczb. Tym razem cyfry nadrukowane na opakowaniach stały się podstawą kosztownego sporu. Tajwański producent pamięci G.Skill zawarł ugodę w pozwie zbiorowym i przeznaczy ponad dwa miliony dolarów na wypłaty dla klientów, którzy poczuli się wprowadzeni w błąd przez deklarowane częstotliwości pracy modułów.
Sprawa dotyczy popularnych zestawów DDR4 i DDR5 sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych na przestrzeni kilku lat. Według powodów produkty nie osiągały reklamowanych wartości w ustawieniach domyślnych.
Spór o liczby i domyślne ustawienia
Sednem konfliktu stała się różnica między parametrami widniejącymi na pudełku a tym, jak pamięć zachowywała się po instalacji w komputerze. W wielu przypadkach moduły startowały z niższym taktowaniem. Uzyskanie wyższych wartości wymagało aktywowania profilu XMP lub wprowadzenia zmian w UEFI czy BIOS-ie.
Autorzy pozwu przekonywali, że przeciętny nabywca nie musi posiadać specjalistycznej wiedzy na temat overclockingu. Wskazywali również na kwestię kompatybilności płyt głównych oraz stabilności pracy przy podniesionych parametrach.
Roszczenia obejmowały pamięci DDR4 pracujące powyżej 2133 MHz oraz DDR5 przekraczające 4800 MHz. To właśnie te linie produktowe były najczęściej promowane wysokimi wartościami megaherców.
Ugoda bez przyznania się do winy
G.Skill zgodził się na porozumienie, jednocześnie odrzucając zarzuty naruszenia prawa. Firma przeznaczy 2,4 mln dolarów na fundusz dla osób objętych pozwem. Do programu kwalifikują się klienci mieszkający w USA, którzy kupili wskazane moduły w okresie od końca stycznia 2018 roku do początku stycznia 2026 roku.
Ostateczne kwoty dla poszczególnych uczestników będą zależne od liczby zgłoszeń oraz od potrąceń związanych z obsługą prawną. Podobny mechanizm pojawiał się już przy innych głośnych sprawach konsumenckich w branży technologicznej.
Właściciele większej liczby produktów muszą przygotować dowody zakupu. Przy mniejszej skali wymóg ma zostać złagodzony.
Zmiany na pudełkach i w specyfikacjach
Jednym z elementów porozumienia jest modyfikacja komunikacji marketingowej. Producent zapowiada dodanie wyraźniejszych informacji dotyczących warunków osiągania maksymalnych częstotliwości. Przy wartościach liczbowych ma pojawić się sformułowanie sugerujące górną granicę możliwości.
W opisach znajdą się też ostrzeżenia o potrzebie skorzystania z profili podkręcania oraz ingerencji w ustawienia firmware komputera. Branża od lat stosuje podobne praktyki, jednak rzadko trafiały one pod lupę sądów.
Szerszy problem rynku
Nowoczesne moduły RAM często uruchamiają się z ograniczonymi parametrami, aby zapewnić możliwie szeroką zgodność sprzętową. Wyższe taktowania bywają traktowane jako potencjał dostępny po wykonaniu dodatkowych kroków. Dla entuzjastów to codzienność, dla mniej zaawansowanych użytkowników bywa to zaskoczenie.
Sprawa G.Skill nie jest odosobniona. W ubiegłym roku podobną ugodę zawarł Corsair, który również stanął przed zarzutami dotyczącymi sposobu prezentowania wydajności pamięci.
Terminy i dalsze kroki
Wnioski o wypłatę można składać drogą internetową do początku kwietnia 2026 roku. Pełna lista osób uprawnionych ma zostać ustalona w czerwcu. Dopiero wtedy stanie się jasne, jak duża część funduszu trafi do pojedynczych klientów.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
G.Skill zawyżał prędkości DDR4 i DDR5. Teraz zapłacą odszkodowania