Galaxy S26 FE wyciekł przed premierą. Są pierwsze wyniki i możliwe podzespoły


Galaxy S26 FE wyciekł przed premierą. Są pierwsze wyniki i możliwe podzespoły

Choć seria Galaxy S26 została zaprezentowana stosunkowo niedawno, do sieci już zaczynają trafiać informacje o modelu Galaxy S26 FE. W internecie udostępniono rzekomy test wydajności tego smartfona.

Urządzenie zostało zauważone w bazie Geekbench. Wpis miał zostać opublikowany 3 kwietnia 2026 roku, jednak został szybko usunięty, lecz jak wiadomo w sieci nigdy nic nie ginie. Jeden z leaksterów zdążył zrobić zrzuty ekranu, dzięki czemu poznaliśmy pierwsze szczegóły.

Wyniki testów i specyfikacja nie zwiastują rewolucji

Z udostępnionych informacji wynika, iż Galaxy S26 FE już na start będzie działać na Androidzie 17 z nakładką One UI 9. To akurat nie jest zaskoczenie, bo nowe wersje systemu trafiają do kolejnych generacji smartfonów praktycznie co roku.

Choć seria Galaxy S26 została zaprezentowana stosunkowo niedawno, do sieci już zaczynają trafiać informacje o modelu Galaxy S26 FE. W internecie udostępniono rzekome wyniki wydajności tego smartfona.

Więcej uwagi przyciąga zastosowany procesor. W przecieku pojawia się układ Exynos 2500, który wcześniej zadebiutował w modelu Samsung Galaxy Z Flip7. To oznacza, że Samsung może ponownie postawić na własne rozwiązanie zamiast układu Qualcomma.

Jeśli chodzi o wydajność, smartfon osiągnął około 2426 punktów w trybie jednego rdzenia oraz 8004 punktów w testach wielordzeniowych. Jest to umiarkowany wzrost wydajności względem poprzednika, ale trudno też mówić o dużym skoku. W praktyce różnice między nowym modelem a jego poprzednikiem mogą być minimalne.

Pamięć i grafika bez większych zmian

Z przecieków wynika również, że testowany egzemplarz posiadał około 6,8 GB pamięci RAM, co najpewniej zostanie zaokrąglone do 8 GB w finalnej wersji sprzedażowej. To dokładnie tyle samo, ile oferował Samsung Galaxy S25 FE, więc w tym aspekcie trudno mówić o postępie.

Pojawia się też informacja o układzie graficznym opartym na technologii AMD, najprawdopodobniej Xclipse 950. To może przełożyć się na lepszą wydajność w grach oraz aplikacjach graficznych, ale na razie trudno ocenić, jak duża będzie różnica w praktyce.

Wcześniejsze przecieki

Już w marcu pojawiła się wzmianka o tym modelu w bazie GSMA, jednak tam nie było żadnych szczegółów technicznych. Dopiero wpis z Geekbench daje pierwszy konkretny obraz tego, czego można się spodziewać po nowym smartfonie.

Na razie jednak brakuje informacji o takich elementach jak aparat czy ekran. To właśnie te aspekty często decydują o tym, czy nowy model rzeczywiście jest dużym krokiem naprzód. Jeśli Samsung nie wprowadzi tu zmian, różnice między kolejnymi generacjami mogą być niewielkie i trudne do zauważenia dla przeciętnego użytkownika.

Cena może być kluczowa dla sukcesu

Na końcu wszystko i tak sprowadza się do ceny. W ostatnim czasie widać wyraźny trend podwyżek w świecie smartfonów. Nawet Samsung zdecydował się podnieść ceny podstawowych modeli z serii Galaxy S26 o około 100 dolarów względem poprzedników.

Dla porównania, poprzedni model FE startował z poziomu około 649,99 dolarów, co po przeliczeniu daje mniej więcej 2600-2800 zł, choć w Polsce zapewne i tak Galaxy S26 FE będzie sprzedawany drożej. Jeśli nowy model również zdrożeje, jego cena może zbliżyć się nawet do około 3000 zł lub więcej na start.

To właśnie ten element może zdecydować o odbiorze urządzenia. Jeśli cena będzie zbyt wysoka, a zmiany niewielkie, użytkownicy mogą nie widzieć sensu przesiadki. Z drugiej strony, jeśli Samsung dobrze wyważy stosunek ceny do możliwości, Galaxy S26 FE nadal może być atrakcyjną opcją dla osób szukających wydajnego smartfona w niższej cenie niż flagowce.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Galaxy S26 FE wyciekł przed premierą. Są pierwsze wyniki i możliwe podzespoły
 0