Gears of War: E-Day zebrało dobre recenzje, ale nie przekłada się to na wysoką sprzedaż. Analitycy Alinea Analytics oceniają, że gra znalazła około 230 tys. nabywców na Steamie i konsolach Xbox. Znacznie więcej osób uruchomiło ją przez Game Pass, co ponownie stawia pod znakiem zapytania opłacalność wydawania dużych produkcji w abonamencie już w dniu premiery.
W kontekście doniesień o budżecie sięgającym 400 mln dolarów sytuacja wygląda niepokojąco. Według danych przedstawionych przez Rhysa Elliotta z Alinea Analytics sprzedaż na Steamie miała wynieść około 168 tys. egzemplarzy, a na platformach Xbox - 62 tys. Szacowane przychody z gry to łącznie około 37 mln dolarów. Z tej kwoty mniej więcej 26 mln miało pochodzić z ekosystemu Microsoftu, a 11 mln ze Steama.
Trzeba jednak pamiętać, że Microsoft nie podał oficjalnych wyników (co też o czymś świadczy), a Alinea Analytics nie ujawniła szczegółowej metodologii swoich obliczeń.
Game Pass ogranicza sprzedaż
Około 1,7 mln osób uruchomiło Gears of War: E-Day w ramach Game Passa. Spośród nich około 722 tys. miało dodatkowo zapłacić 30 dolarów za Premium Edition, zapewniające do pięciu dni wcześniejszego dostępu do gry (czyli mogli grać od 1 października, zamiast od 6). Według szacunków sam ten dodatek mógł przynieść około 21,7 mln dolarów.
Problem w tym, że przychody z abonamentu nie są bezpośrednio porównywalne z pieniędzmi uzyskiwanymi ze sprzedaży pojedynczych egzemplarzy. Microsoft zarabia na subskrypcjach, ale nie ujawnia, jaka część tych wpływów trafia do poszczególnych gier i studiów. Nie wiadomo więc, ile E-Day rzeczywiście zarobiło po uwzględnieniu kosztów produkcji, marketingu i dystrybucji.
Szacowane 37 mln dolarów przychodu z pierwszego okresu sprzedaży wygląda skromnie, gdy uznamy, że to mniej niż 10% kosztów jakie włożono w produkcję nowych Gearsów.
Brak wersji na PS5
Wśród niektórych wątpliwości budzi decyzja o niewydawaniu gry na PlayStation 5. Wcześniejsze doniesienia wskazywały, że wersja na konsolę Sony była już na zaawansowanym etapie prac. Ostatecznie Microsoft miał jednak zmienić kurs i ponownie mocniej postawić na ekskluzywność.
Premiera na PS5 mogłaby otworzyć dostęp do kolejnej grupy odbiorców, wśród których nie brakuje osób przyzwyczajonych do kupowania gier w pełnej cenie. Nie ma jednak pewności, że dodatkowa platforma zagwarantowałaby sukces. Wcześniejsze „Gears of War: Reloaded” miało według przywołanych szacunków sprzedać około 700 tys. kopii na PS5.
Game Pass pomaga przyciągać hardkorowych użytkowników, ale może jednocześnie osłabiać sprzedaż najdroższych produkcji. Podobne obawy pojawiły się już w związku z „Call of Duty”, którego kolejne odsłony nie będą już trafiać do abonamentu w dniu premiery. Jest to jednak problem, który szefowie Xboksa sami sobie wymyślili.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Gears of War: E-Day odkrył nowy model biznesowy. Wydać 400 mln, żeby nikt nie kupował