GeForce GTX 1650 oficjalnie zaprezentowany. Turing w budżetowym wydaniu

 GeForce GTX 1650 oficjalnie zaprezentowany. Turing w budżetowym wydaniu

Zgodnie z tym, co zwiastowały liczne przecieki i nieoficjalne doniesienia, NVIDIA zdecydowała się dziś ujawnić kolejnego członka rodziny Turing, czyli kartę graficzną GeForce GTX 1650. Jest to najniższy model bazujący na tej architekturze dołączający do serii GeForce GTX 16xx, w ramach której otrzymaliśmy już dwa GTX-y, 1660 Ti i 1660. Mówimy tu o budżetowych Turingach, pozbawionych dedykowanych rdzeni do ray tracingu (choć ten jest przez nie teoretycznie wspierany - zobaczcie nasz test) i wsparcia dla technologii DLSS, ale jest to zdecydowanie tańsza alternatywa dla modeli RTX. Ceny GeForce GTX 1650 zaczynają się od 699 zł (149 USD) i grafika ta od dziś powinna być już dostępna w sklepach. Warto przy tym od razu zaznaczyć, że zdaje się, że Zieloni nie zamierzają na tym poprzestawać i już szykują GeForce’a GTX 1650 Ti, czyli nieco mocniejszą wersję tej karty, która zapewne zadebiutuje już w przyszłym miesiącu.

 GeForce GTX 1650 wyceniony został na przez NVIDIĘ na 149 USD i grafika ta od dziś powinna być już dostępna w sklepach.

 GeForce GTX 1650 oficjalnie zaprezentowany. Turing w budżetowym wydaniu

Wracając do GeForce’a GTX 1650, ten bazuje na GPU TU117, które jak podkreśla producent, zaprojektowano z myślą o równowadze pomiędzy wydajnością, mocą i kosztem. Co istotne, pomimo braku rdzeni RT i Tensor do obsługi DLSS, znajdziemy tu wszystkie inne innowacje wprowadzone przez architekturę Turing, w tym nowe Shadery, które poprawiają wydajność i efektywność, oferując wsparcie dla takich technologii jak Adaptive Shading czy zunifikowanej architektury cache z większym cache L1. Dzięki temu wydajność GeForce GTX 1650 w nowoczesnych grach z zaawansowanym cieniowaniem przy rozdzielczości 1080p ma być dwukrotnie wyższa od GTX 950 oraz nawet 70% wyższa od GTX 1050. Co bardzo istotne, TDP w tym przypadku wynosi tylko 75 watów, więc karta nie wymaga nawet zastosowania dodatkowego złącza PCIe. Jest to świetna wiadomość dla osób, które chciałyby wymienić GPU na starszej platformie, ponieważ proces ten powinien przebiegać bezproblemowo i ograniczyć się do wpięcia karty w płytę główną.

Warto też rzucić okiem na specyfikację GTX 1650, która pokrywa się z tym, co podawały ostatnie przecieki. Oznacza to, że otrzymujemy 896 rdzeni CUDA, 56 jednostek TMU i 32 ROP. Na podsystem pamięci VRAM składają się 4 GB GDDR5 obsługiwane przez 128-bitową szynę, co przekłada się na przepustowość rzędu 128 GB/s (taktowanie to 8000 MHz). Bazowa prędkość GPU wynosi 1485 MHz, a w trybie boost zegar zwiększa się do 1665 MHz. Są to jednak referencyjne prędkości i w przypadku autorskich wersji spodziewać można się podkręconych zegarów i wyższego taktowania (choć wiązać może się to z zastosowaniem dodatkowego złącza zasilającego PCIe). W tym przypadku NVIDIA nie będzie jednak oferować modeli Founders Edition i GeForce GTX 1650 dostępny będzie tylko od partnerów Zielonych. My już w pocie czoła testujemy tę kartę, więc wyczekujcie naszej recenzji, która wkrótce pojawi się na naszym portalu.

Pokaż / Dodaj komentarze do:  GeForce GTX 1650 oficjalnie zaprezentowany. Turing w budżetowym wydaniu

 0