GeForce RTX 50 pod lupą. Nowe narzędzia ujawniły temperatury, których NVIDIA nie chciała pokazywać


GeForce RTX 50 pod lupą. Nowe narzędzia ujawniły temperatury, których NVIDIA nie chciała pokazywać

Posiadacze kart graficznych GeForce RTX 50 odzyskali niedawno dostęp do odczytu temperatury hotspotu GPU, czyli parametru, który do tej pory był zablokowany przez NVIDIĘ. Dzięki aktualizacjom popularnych programów diagnostycznych użytkownicy mogą dokładniej analizować pracę swoich kart. Pierwsze wyniki pokazują jednak, że w niektórych przypadkach różnice pomiędzy temperaturą rdzenia a hotspotem są zaskakująco wysokie.

Obsługę temperatur hotspotu dla kart GeForce RTX 50 dodały już takie programy jak HWiNFO, HWMonitor czy AIDA64. Co ciekawe, funkcja nie została udostępniona przez samą NVIDIĘ, a jej odblokowanie było możliwe dzięki pracy twórców zewnętrznych aplikacji monitorujących. Temperatura hotspotu określa najgorętszy punkt układu graficznego i często pozwala wykryć problemy, których nie widać po samym odczycie średniej temperatury GPU. To szczególnie istotny parametr podczas testów wydajności, overclockingu czy diagnostyki układu chłodzenia.

Pierwsze pomiary pokazują , że w niektórych przypadkach różnice pomiędzy temperaturą rdzenia GPU a hotspotem są zaskakująco wysokie.

 

Niepokojące odczyty na RTX 5080 i RTX 5090D

Jednym z ciekawszych przypadków był użytkownik karty COLORFUL iGame GeForce RTX 5080 Vulcan, którego hotspot osiągnął 98,5°C, podczas gdy standardowa temperatura rdzenia wynosiła zaledwie 68,6°C. Oznacza to różnicę sięgającą około 30°C. Jeszcze wyższą wartość odnotowano na modelu COLORFUL iGame GeForce RTX 5090D, gdzie hotspot przekroczył 106°C, również pozostając o ponad 30°C wyższy od temperatury raportowanej dla całego układu.

Producent uspokaja jednak, że pojedyncze odczyty nie muszą oznaczać awarii. Jeśli jednak temperatura hotspotu utrzymuje się powyżej 90°C przez dłuższy czas, np. podczas kilkunastominutowej rozgrywki, warto sprawdzić przepływ powietrza w obudowie, oczyścić układ chłodzenia z kurzu, a w razie potrzeby skontaktować się z serwisem.

Dane mogą nie być jeszcze idealne

Trzeba pamiętać, że nowe odczyty nie pochodzą z oficjalnego interfejsu NVAPI, lecz zostały opracowane przez twórców zewnętrznych aplikacji. Oznacza to, że w niektórych przypadkach wartości mogą nie być w pełni dokładne.

Mamy jednak nadzieję, że teraz, kiedy mleko już się rozlało i doczekaliśmy się nieoficjalnej obsługi tej funkcji, NVIDII wyciągnie rękę do społeczności i oficjalnie odblokuje dostęp do odczytu temperatury hotspotu GPU. Parametr ten pozwala bowiem szybciej wykrywać nieprawidłowości związane z montażem chłodzenia, zużytą pastą termoprzewodzącą czy nierównomiernym dociskiem radiatora. 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

GeForce RTX 50 pod lupą. Nowe narzędzia ujawniły temperatury, których NVIDIA nie chciała pokazywać
 0