Gigant tytoniowy sfingował sprzeciw konsumentów wobec przepisów UE. Dzięki AI


Gigant tytoniowy sfingował sprzeciw konsumentów wobec przepisów UE. Dzięki AI

Koncern tytoniowy został oskarżony o wykorzystanie AI do przygotowywania odpowiedzi przesyłanych w ramach konsultacji społecznych Komisji Europejskiej dotyczących przyszłości e-papierosów i innych produktów nikotynowych.

Komisja Europejska prowadzi konsultacje dotyczące zaostrzenia przepisów obejmujących e-papierosy, waporyzatory, wyroby z tytoniem podgrzewanym oraz woreczki nikotynowe. Planowane regulacje mogą mieć duży wpływ na producentów, ponieważ właśnie te produkty odpowiadają dziś za znaczną część sprzedaży największych koncernów tytoniowych.

Philip Morris aktywnie zachęcał swoich klientów do udziału w konsultacjach. W sklepach pojawiły się plakaty z kodami QR kierującymi do formularza, w którym użytkownicy mogli odpowiedzieć na pytania i dodać własny komentarz. Następnie odpowiedzi trafiały bezpośrednio do Komisji Europejskiej.

To właśnie skala tej akcji zwróciła uwagę obserwatorów. Do konsultacji wpłynęło około 80 tysięcy odpowiedzi. Dla porównania podobne inicjatywy Komisji Europejskiej zazwyczaj kończą się udziałem zaledwie kilkuset lub niespełna tysiąca osób.

Dziennikarze sprawdzili tysiące odpowiedzi

Holenderskie redakcje NOS i Pointer przeanalizowały około 65 tysięcy zgłoszeń pochodzących z piętnastu krajów  Spośród nich 30% wydawało się być napisanych przez sztuczną inteligencję. Jednak w Holandii podejrzewa się, że ponad siedem na dziesięć (71%) zostało wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Autorzy śledztwa wskazują, że wiele komentarzy było do siebie bardzo podobnych pod względem konstrukcji zdań i używanego słownictwa, mimo że pochodziły od różnych uczestników konsultacji.

Philip Morris odpiera zarzuty

Firma stanowczo zaprzecza oskarżeniom o manipulowanie konsultacjami społecznymi. Philip Morris twierdzi, że sztuczna inteligencja została wykorzystana wyłącznie do poprawiania czytelności wypowiedzi użytkowników.

Według stanowiska koncernu AI nie tworzyła opinii od podstaw ani nie wpływała na kierunek przekazywanych odpowiedzi. Zadaniem narzędzia miało być jedynie uporządkowanie tekstów wpisywanych przez uczestników formularza. Na razie nie wiadomo, czy Komisja Europejska zdecyduje się dokładniej przeanalizować sposób przygotowania zgłoszeń przesłanych podczas konsultacji.

To niejedyna głośna informacja z branży tytoniowej dotycząca AI w ostatnich dniach. British American Tobacco zapowiedział redukcję około 5500 miejsc pracy na świecie w ramach programu restrukturyzacyjnego wykorzystującego rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Firma zakłada, że automatyzacja wielu procesów pozwoli ograniczyć koszty działalności.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Gigant tytoniowy sfingował sprzeciw konsumentów wobec przepisów UE. Dzięki AI
 0