Jeszcze niedawno bronił decyzji Sony o odchodzeniu od fizycznych wydań gier. Teraz David Jaffe, twórca pierwszego God of War, przyznaje, że zmienił zdanie. Projektant uważa, że posiadacze PlayStation 5 mieli pełne prawo oczekiwać, iż nowe produkcje będą ukazywać się na płytach przez cały cykl życia konsoli. Według niego firma zawiodła zaufanie klientów, którzy kupili wersję PS5 z napędem Blu-ray.
Dyskusja wokół końca fizycznych wydań na PlayStation trwa od miesięcy. Coraz więcej premier trafia wyłącznie do cyfrowej dystrybucji lub otrzymuje mocno ograniczone wydania pudełkowe. Wśród graczy wywołało to falę krytyki, szczególnie wśród osób, które zdecydowały się kupić droższą wersję PlayStation 5 z napędem optycznym.
David Jaffe początkowo przekonywał, że taki kierunek jest naturalny. Według niego sprzedaż cyfrowa pozwala Sony oraz studiom deweloperskim osiągać wyższe przychody, a jednocześnie ogranicza koszty związane z produkcją, magazynowaniem i dystrybucją płyt.
Dziś autor pierwszego God of War patrzy na sprawę zupełnie inaczej. W najnowszym materiale opublikowanym na YouTube przyznał, że nie dostrzegł najważniejszego argumentu graczy.
„Całkowicie się myliłem”
Jaffe nie wycofuje się z opinii, że przyszłość branży należy do cyfrowej dystrybucji. Jednocześnie podkreśla, że sposób, w jaki Sony realizuje ten plan, budzi uzasadnione kontrowersje.
Projektant stwierdził, że klienci kupujący PlayStation 5 z napędem optycznym mogli zakładać, iż fizyczne wydania będą dostępne aż do premiery kolejnej generacji konsoli. Tymczasem coraz więcej sygnałów wskazuje na stopniowe wygaszanie produkcji nowych płyt jeszcze przed debiutem PlayStation 6.
Według Jaffe'a właśnie tutaj pojawia się największy problem. Jego zdaniem konsumenci mieli prawo oczekiwać czegoś innego od producenta konsoli.
Padły nawet bardzo mocne słowa. Twórca God of War ocenił, że właściciele PS5 „zostali oszukani”.
Gracze kupowali konsolę z konkretnymi oczekiwaniami
Od momentu premiery PlayStation 5 Sony oferowało dwa warianty urządzenia. Jeden wyposażono w napęd Ultra HD Blu-ray, drugi był całkowicie cyfrowy.
Wielu graczy świadomie dopłaciło do droższej wersji właśnie dlatego, że chcieli nadal kupować gry na płytach, wymieniać je ze znajomymi, sprzedawać po ukończeniu kampanii lub kolekcjonować pudełkowe wydania.
Jeżeli fizyczne premiery rzeczywiście zaczną znikać jeszcze przed końcem generacji, posiadacze tej wersji konsoli mogą uznać, że ich inwestycja przestała mieć sens. To właśnie ten argument, jak przyznaje Jaffe, wcześniej zlekceważył.
Sony milczy, emocje rosną
Były projektant PlayStation nie wierzy, że Sony wycofa się z obranej strategii. Uważa jednak, że firma powinna otwarcie odnieść się do krytyki i przeprosić klientów, którzy czują się rozczarowani.
Taki gest prawdopodobnie nie zakończyłby sporu, lecz mógłby ograniczyć skalę niezadowolenia.
Na razie Sony nie przedstawiło planów dotyczących przyszłości fizycznych wydań na PlayStation 5. Brak jednoznacznych deklaracji tylko napędza kolejne spekulacje dotyczące najważniejszych premier zaplanowanych na najbliższe lata.
Cyfrowa przyszłość coraz bliżej
Rynek gier od kilku lat wyraźnie przesuwa się w stronę dystrybucji cyfrowej. Dla wydawców oznacza to większą kontrolę nad sprzedażą, brak kosztów związanych z tłoczeniem płyt oraz wyższe marże uzyskiwane w sklepach internetowych.
Z perspektywy graczy sytuacja wygląda mniej jednoznacznie. Cyfrowych gier nie można swobodnie odsprzedać ani pożyczyć, a dostęp do zakupionych tytułów pozostaje uzależniony od funkcjonowania platformy oraz konta użytkownika.
Dlatego każda kolejna informacja dotycząca ograniczania wydań pudełkowych wywołuje gorące dyskusje. Wypowiedź Davida Jaffe'a tylko dolała oliwy do ognia, ponieważ pochodzi od osoby, która przez lata była jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców związanych z marką PlayStation.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Twórca God of War uderza w Sony. Właściciele PS5 zostali oszukani